Zobacz
Do góry

Raków Częstochowa. Życie toczy się dalej

Raków nie marnuje czasu kwarantanny. Zawodnicy trenują w domach, klub organizuje alternatywną wersję pojedynku z ŁKS-em oraz wspiera tych, którzy w czasie koronawirusa mają największą i najcięższą pracę.

Rozgrywki ekstraklasy zostały zawieszone do 26 kwietnia. Mimo to klub spod Jasnej Góry, choć zdalnie cały czas działa na pełnych obrotach starając się zapewnić rozrywkę swoim kibicom oraz przekazać za pośrednictwem piłkarzy ważne na obecne czasy komunikaty.

Trenują i uczą

Zawodnicy Rakowa z wiadomych względów nie mogą normalnie trenować. Jak na razie pozostają w swoich mieszkaniach i tam wykonują zlecone im zadania. Poza tym starają się za pośrednictwem mediów społecznościowych namówić kibiców klubu do spędzania czasu w domu oraz dzielić się swoimi pomysłami na czas kwarantanny. Prym w tej dziedzinie wiodą czescy piłkarze ekipy spod Jasnej Góry dostarczając kibicom filmy. Tomasz Petraszek apelował do kibiców aby pozostali w domach, ale także pokazał jak przygotować maseczkę, która ma chronić ludzi przed zarażeniem. To jednak nie wszystko, co w ostatnich dniach starał się robić klub i zawodnicy.

Wsparcie dla Parkitki

Poza oczywistymi apelami o pozostanie w domu klub pomaga także lokalnemu szpitalowi. Rakowowi wyzwanie rzuciła Pogoń Szczecin. Polegało ono na wsparciu dzieci, które z różnych powodów nie mogą brać udziału w e-learningu proponowanym przez ich szkoły. Raków przyjął wyzwanie, jednak zmodyfikował jego zasady. Zamiast sprzętu dla dzieci przekazali, w osobie Petraszka i Kamila Kościelnego 2000 maseczek, tyle samo rękawic ochronnych oraz kilkadziesiąt butelek wody Wojewódzkiemu Szpitalowi Specjalistycznemu w Częstochowie. „Parkitka” na czas pandemii została przekształcona w szpital zakaźny, więc w takiej sytuacji każde wsparcie jest im potrzebne.

Z ŁKS-em w scrabble.

W poprzednim tygodniu rzeczniczka klubu, Daria Wollenberg wspominała o możliwym rozpoczęciu akcji sprzedaży cegiełek, na wzór innych klubów ekstraklasy. Tak też się stało: kibice Rakowa mieli w ostatnich dniach możliwość wsparcia klubu za pośrednictwem zakupu wirtualnych biletów na mecz z ŁKS-em. Sympatycy ekipy spod Jasnej Góry nie przeszli obok tej propozycji obojętnie i zakupili kilkaset wejściówek na mecz swojej ekipy, choć pojedynek z ekipą z Łodzi i tak mogli spokojnie śledzić. Był to jednak pojedynek w zupełnie innej formie niż dotychczas. Oba kluby zmierzyły się w pojedynku na wirtualne scrabble. Podobnie jak na boisku piłkarskim kilka miesięcy temu, tak i tu triumfował klub z Łodzi.

Komentarze