Rekord Bielsko-Biała. Hat trick nie wystarczył

Minimalnie lepszy od mistrzów Polski okazał się Gazprom Jugra Jugorsk. Rosjanie szybko wypracowali sobie dwubramkową przewagę, ale ambicja bielszczan pozwoliła im złapać kontakt. Do siatki trafił Michał Kubik, który wyrósł na bohatera spotkania, bo jeszcze dwa razy znajdował sposób na bramkarza Jugry.

Wcześniej podopieczni Andrzeja Szłapy dali się zaskoczyć, ale za grę w końcówce spotkania i walkę do końca należą im się brawa. Momentami rekordziści stawali zacięty opór dobrze zorganizowanym rywalom.

Na wyrównanie zabrakło czasu, bo trzeci gol padł na 13 sekund przed końcową syreną, którą Rosjanie przyjęli z uczuciem ulgi. Poza punktami Rekord stracił wspomnianego Kubika, mocno poturbowanego w momencie zdobywania ostatniej bramki. Sztab medyczny zrobi jednak wszystko, by postawić snajpera na nogi.

 

Gazprom Jugra Jugorsk – Rekord Bielsko-Biała 4:3 (2:1)

Bramki: Łyskow 5, 8, Szajachmietow 22, Cziskała 34 – Kubik 10, 36, 40.

GAZPOROM: Kupatadze – Marcenio, Nando, Cziskała, Wołyniuk oraz Szewczenko, Szajachmietow, Łyskow, Afanasjew, Caio, Dawydow, Signiew, Pirogow, Katata.

REKORD: Nawrat – Popławski, Budniak, Marek, Bondar oraz Kałuża, Kubik, Surmiak, Dudek, Biel, Gąsior, Viana, Łasak.

Sędziowali: Angelo Galante (Włochy), Alessandro Malfer (Włochy).

Żółta kartka Popławski.

Komentarze