Zobacz
Do góry

Ruch Chorzów. Gorący czwartek

Dziś klub z Cichej może zyskać dwa punkty oraz… nowego członka zarządu.

Choć ostatnia tegoroczna kolejka III grupy III ligi odbędzie się w weekend, to na pozycję wicelidera tabeli „Niebiescy” mogą awansować już dziś. Po południu w Śląskim ZPN ma rozpocząć się posiedzenie komisji licencyjnej, która procedować powinna m.in. nad losem dwóch punktów, odjętych chorzowianom przed ich startem w rozgrywkach. Gdyby dziś zapadła decyzja o zwrocie tych „oczek”, Ruch wyprzedziłby imiennika ze Zdzieszowic, a strata do prowadzących rezerw Śląska Wrocław wynosiłaby już tylko cztery punkty.

Przepisy to dopuszczają

Ruch licencję na grę w III lidze uzyskał w czerwcu, tyle że warunkowo, pod rygorem konieczności spłaty zobowiązań licencyjnych do końca lipca. Ten termin został jednak przez klub prolongowany i właśnie to kosztowało go 2 punkty. W gronie komisji nie brakowało też osób optujących za surowszą karą, uważających, że klubu z Chorzowa w ogóle nie należy dopuszczać do rozgrywek. Kolejny deadline wyznaczony był na koniec września. „Niebiescy” wywiązali się ze spłaty zobowiązań rzutem na taśmę, regulując 640 tys. zł względem trenerów Juana Ramona Rochy i Krzysztofa Warzychy oraz zawodników Miłosza Przybeckiego i Santiago Villafane. To były zaszłości jeszcze z czasów gry w pierwszej lidze.

Jako że przepisy dopuszczają możliwość zwrotu dwóch punktów, od razu było jasne, że temat ten pojawi się na najbliższym posiedzeniu komisji. Trudno przewidzieć, jaki zapadnie dziś werdykt, ale mimo starań klubu, sukcesywnego realizowania wytycznych komisji i kompletowania dokumentacji, szansa na całkowite anulowanie kary wydaje się obecnie mniejsza niż choćby jeszcze miesiąc temu.

Rozszerzą zarząd?

Nim zbierze się komisja licencyjna, powinno zakończyć się zaplanowane na godz. 13.00 Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy Ruchu Chorzów SA. W porządku obrad znajdują się m.in. punkty o podjęciu uchwał na temat zmian w statucie. Zmodyfikowany statut ma wpłynąć na kształt zarządu oraz rady nadzorczej. Statut do tej pory przewidywał, że zarząd może liczyć od 1 do 5 członków, a od jutra ma to już być minimum 2 członków. Obecnie na czele „Niebieskich” jednoosobowo stoi prezes Seweryn Siemianowski. W kuluarach nie przewijało się żadne nazwisko potencjalnego nowego wiceprezesa. Z pewnością nie będzie to przedstawiciel kibiców. Takowi – jeden albo dwóch – mają znaleźć się w radzie nadzorczej. Jednym z nich będzie najpewniej Szymon Michałek, były kandydat na prezesa, gospodarz sektora rodzinnego na stadionie przy Cichej. Kibicom zależy po prostu na jak największej wiedzy o tym, co dzieje się w klubie, a członkostwo w radzie nadzorczej tylko w tym pomoże.

Co z pożyczkami?

Przed NWZA pojawiają się też pytajniki. Zdzisław Bik, najważniejszy prywatny udziałowiec Ruchu, obiecał kibicom, że 2-milionowa pożyczka udzielona klubowi przez powiązaną z nim spółkę Carbonex zostanie skonwertowana na akcje. Miało to nastąpić jeszcze w październiku, ale nic takiego się nie stało. Z końcem roku Ruch będzie też musiał spłacić 2 miliony pożyczki zaciągniętej z miasta. Zarówno Bik, jak i miasto, deklarują podobno gotowość konwersji pożyczki na akcje w przypadku, jeśli zdecyduje się na to również druga strona. Na razie, nikt nie wykonał jednak pierwszego ruchu, a czas mija. Być może okazją będzie właśnie dzisiejsze NWZA; być może też kwestia ta zostanie też podniesiona na dzisiejszej sesji rady miasta, choć w porządku obrad nie znajdujemy nic, co by na to wskazywało.

Nie trzeba dodawać, że Ruchu oczywiście nie stać, by za kilka tygodni oddać takie pieniądze jak dwa razy 2 mln zł. Miasto ma jeszcze oręż w postaci ostatnich tegorocznych transz za usługi promocyjne świadczone przez klub, ale przeznaczenie tych środków na poczet pożyczki też byłoby katastrofalną wiadomością dla „Niebieskich”, niezmiennie walczących o finansową płynność i wciąż mających zaległości względem swoich pracowników czy byłych piłkarzy.

Komentarze