Sanogo znów strzela dla Zagłębia!

Podwójny sparing z Koroną był dla sosnowiczan próbą generalną przed startem ligi.


Wygrana Zagłębia i remis. Takimi rezultatami zakończyły się piątkowe gry kontrolne zespołu z Sosnowca z Koroną Kielce.

W pierwszym sparingu trener Artur Skowronek desygnował do gry niemal wszystko ma najlepsze do swojej dyspozycji. Z podstawowych graczy nie zagrał jedynie Szymon Sobczak, który doznał lekkiego urazu i sztab szkoleniowy nie chciał narażać go na pogłębienie kontuzji. Na szpicy godnie zastąpił go jednak Vamara Sanogo.

Piłkarz, który rozpoczyna trzeci rozdział w klubie z Sosnowca zdobył jedyną bramkę meczu i tym samym poprowadził Zagłębie do pierwszego zwycięstwa w zimowych sparingach. W 73 minucie Francuz zamienił na bramkę dośrodkowanie Dominika Jończego pakując piłkę do bramki po strzale głową. Napastnik sosnowiczan nie dotrwał do końca meczu po tym jak obejrzał drugi żółty kartonik, ale Zagłębie nie musiało kończyć meczu w osłabieniu, bo w miejsce Sanogo wszedł na plac gry Mateusz Popczyk.

– Na pewno był to wartościowy. Zaprezentowaliśmy się z dobrej strony. Na początku to Korona kontrolowała przebieg wydarzeń na boisku, ale z czasem zaczęliśmy grać „swoje” i z minuty na minutę nasza gra wyglądała coraz lepiej. Trener jeszcze w pierwszej połowie zwracał mi uwagę, że mogę grać trochę wyżej, szukać dośrodkowań. Próbowałem w pierwszej połowie, a w drugiej – wyszło idealnie. Vamara wykończył centrę i mogliśmy się cieszyć z bramki, a ostatecznie z wygranej – przyznał po meczu Dominik Jończy.

W drugim sparingu trener Skowronek dał pograć pozostałym zawodnikom, swoją szansę otrzymało także kilku graczy rezerw. Pierwszy mecz w barwach Zagłębia zaliczył także Mateusz Bodzioch, który został nowym obrońcą sosnowieckiego klubu. 31-latek bronił ostatnio barw Radomiaka Radom, ale jesienią nie pojawił się na boiskach ekstraklasy. W minionym sezonie piłkarz znany w regiony z gry m.in.: w Piaście Gliwice wywalczył z Radomickiem awans do elity. Wcześniej piłkarz bronił także m.in.: barw Odry Opole i Stali Mielec.

– Przychodzę do Zagłębia żeby grać i zrobię wszystko, aby trener postawił na mnie. Zawsze mam także swoje cele osobiste, o których nie będę głośno mówił, ale mam nadzieję, że będą one realizowane – przyznaje defensor, który podpisał z klubem z Sosnowca 1,5-roczny kontrakt.

Bodzioch zaliczył w sparingu z Koroną pełne dziewięćdziesiąt minut, a spotkanie zakończyło się remisem 1:1. Korona wyszła na prowadzenie w 31 minucie. Kamil Bielikow poradził sobie z uderzeniem z rzutu wolnego z około 20 metrów, ale wobec dobitki Artura Mrozińskiego był bezradny. Wyrównujące trafienie dla sosnowiczan zaliczył wspomniany wcześniej Popczyk.

Napastnik Zagłębia sfinalizował akcję Igora Dziedzica z Quentinem Seedorfem. Po centrze Holendra Popczyk pokonał bramkarz Korony celną „główką”. Seedorf mógł sam wpisać się na listę strzelców po nieźle wykonanym rzucie wolnym, ale ostatecznie piłka nie wpadła do siatki rywali.


Korona Kielce – Zagłębie Sosnowiec 0:1 (0:0)

Bramka: 0:1 – Sanogo, 73.

Zagłębie: Gliwa – Dalić, Jończy, Kamiński – Borowski, Szumilas, Oliveira, Gojny – Banaszewski, Sanogo (80. Popczyk), Pawłowski.


Korona Kielce – Zagłębie Sosnowiec 1:1 (1:0)

Bramki: 1:0 – Amroziński 31., 1:1 – Popczyk 50.

Zagłębie: Bielikow – Chęciński (67. Barć), Ďuriška, Bodzioch – Chechelski (46. Płuciennik), Troć, Korzeniecki, Seedorf – Bryła (58. Uthke-Nowak), Popczyk, Dziedzic (73. Kozłowski).


Na zdjęciu: Vamara Sanogo w 2019 roku jeszcze e ekstraklasie.

Fot. Michał Kość/PressFocus