Zobacz
Do góry

Sensacja w Zabrzu. Górnik odpada w ćwierćfinale

Górnik przegrał rewanżowy ćwierćfinał z MMTS-em Kwidzyn 26:31 i po raz drugi z rzędu trzeci zespół sezonu zasadniczego nie awansował do półfinałowej czwórki.

Przed rokiem Górnik też był faworytem, ale przegrał z niżej notowaną Gwardią Opole. Teraz w hali przy Wolności taniec zwycięstwa zaprezentował waleczny zespół z Kwidzyna.

Już pierwsze minuty pokazały, że zabrzan – pomimo dwubramkowej zaliczki z Pomorza (21:19) – czeka niełatwe zadanie. Goście wyciągnęli wnioski z pierwszej potyczki i jak mogli starali się zatrzymać najlepszego zawodnika Górnika, Iso Sluijtersa, który przed tygodniem zdobył 9 bramek.

Koledzy Holendra obijali bramkarza MMTS-u Krzysztofa Szczecinę i MMTS prowadził niemal przez całą pierwszą połowę, kilka razy uciekał nawet na 3 bramki.

Kłopoty w ataku jeszcze się pogłębiły, gdy 5 minut przed przerwą na parkiet z okrzykiem bólu upadł środkowy Rafał Gliński. Były reprezentant Polski już na boisko nie wrócił i tym samym powiększył listę nieobecnych rozgrywających w Górniku. W cywilnych strojach wydarzeniom na boisku przyglądali się bowiem Ignacy Bąk, Szymon Sićko i Alex Tatarincew.

Muszą postawić pieczęć

Goście schodzili na przerwę z 2-bramkowym zapasem (11:13), a trener Górnika Rastislav Trtik przed drugą połową miał twardy orzech do zgryzienia, bo w drugiej linii pozostało mu praktycznie trzech graczy, nie licząc typowego obrońcy Damiana Pawelca.

Na parkiecie robiło się coraz bardziej gorąco, a zabrzanie – widząc, że szansa wymyka im się z rąk – grali coraz bardziej nerwowo. Po kwadransie było 18:21 i w tym momencie to siódemka z Kwidzyna była w półfinale.

Wciąż popisywał się Szczecina, który obronił m.in. rzut karny Tomczaka. Gospodarze przez ponad kwadrans pozostawali bez bramki, a czary goryczy przelało kolejne osłabienie – gdy w 50 minucie czerwoną kartką za faul ukarany został obrotowy Marek Daćko. A po serii kolejnych błędów przegrywali już 18:25. Zostało 8 minut, w których już nic nie mogło się zdarzyć i sensacja w Zabrzu stała się faktem.

Ćwierćfinał – rewanż

NMC Górnik Zabrze – MMTS Kwidzyn 26:31 (11:13)

GÓRNIK: Galia, Kornecki, Kazimier – Daćko 4 (CZK 50.), Tomczak 3/2, Gromyko, Sluijters 7/1, Czuwara 2, Pawelec, Buszkow 3, Gliński, Gogola 4, Kubała, Adamuszek 3. Kary: 10 min. Trener Rastislav TRTIK.

KWIDZYN: Szczecina, Dudek – Orzechowski 5, Kryński 5, Krieger 4, Peret 2, Kacper Adamski 3, Szczepański 2, Rosiak, Nogowski 2, Guziewicz, Netz, Ossowski, Potoczny 5/3, Landzwojczak 1, Przytuła 2. Kary: 16 min. Trener Tomasz STRZĄBAŁA.

Sędziowali: Sebastian Pelc i Jakub Pretzlaf (Rzeszów).

W pierwszym meczu 21:19 dla Górnika. Awans: MMTS.

ZACHĘCAMY DO NABYWANIA ELEKTRONICZNYCH WYDAŃ CYFROWYCH

e-wydania „SPORTU” znajdziesz TUTAJ

Komentarze

Więcej w katowicki sport