Zobacz
Do góry

Koniec wędrówki

Gdyby gra była stabilniejsza w dłuższym wymiarze czasowym, wówczas można byłoby się pokusić o wygraną z Brazylią.

Polskie siatkarki przebyły długą drogę w tegorocznej Lidze Narodów, ale po przegranej w drugim meczu Final Six w Nankinie z Brazyli 2:3 zakończyły już tę wędrówkę. Biało-czerwone nie muszą się wstydzić pierwszej części sezonu międzynarodowego, bo przecież awans do decydującej fazy tych rozgrywek jest sukcesem. W przegranych spotkaniach z USA 1:3 oraz 2-krotnymi mistrzyniami olimpijskimi Brazylią nasze siatkarki dzielnie walczyły, ale w tych kluczowych momentach rywalki były nieco lepsze. Teraz nasze reprezentantki wracają do kraju i po krótkich urlopach wracają do treningów, by jak najlepiej przygotować się do sierpniowych turniejów: kwalifikacji olimpijskiej we Wrocławiu oraz mistrzostw Europy w Łodzi.

Zachwiane proporcje

Malwina Smarzek, atakująca nr 1 tegorocznej edycji LN, po wyjściu za mąż wcale nie straciła formy. I znów była zdecydowaną liderką i w meczu z Brazylią zdobyła 32 pkt. Wielka szkoda, że nie miała zbyt dużego wsparcia ze strony Magdaleny Stysiak. Utalentowana, niespełna 19-letnia zawodniczka dopiero w tie-breaku pokazała lwi pazur i zdobyła kilka cennych punktów. Jednak w czterech setach często dokonywała złych wyborów i posyłała piłkę w aut. W przyjęciu prawie nie istniała. Pewnie, gdyby Stysiak była skuteczniejsza, wówczas być może zwycięstwo byłoby po stronie biało-czerwonych. Przed siatkarką, mająca mały staż reprezentacyjny, sporo pracy, ale trzeba w nią dalej inwestować.

Smarzek próbowała wspierać Natalia Mędrzyk, ale ona przecież musiała skupiać się na zadaniach w defensywie. Przyjmująca z Polic atakowała z 50% skutecznością, ale kilka razy w kluczowych momentach została trafiona przez rywalki i nie zdołała przyjąć piłki. Dobre zmiany zadaniowe dały Martyna Grajber oraz Julia Nowicka. Ta pierwsza starała się wspierać zespół w przyjęciu, z kolei ta druga pojawiała się w polu serwisowym i sprawiała sporo kłopotów rywalkom.

Stracona szansa

Ze Roberto, trenet Brazylijek, chyba nie przypuszczał, że jego zespół z biało-czerwonymi będzie miał takie kłopoty. W I secie Polki szybko zdobyły 6 „oczek”, ale grały nierówno i w rezultacie rywalki doprowadziły do remisu 19:19. Końcowe fragmenty podopieczne trenera Jacka Nawrockiego zagrały po mistrzowsku. Do 3 pkt. Smarzek kolejne dorzuciły Mędrzyk oraz Grajber, raz rywalki zostały zatrzymane blokiem i raz się pomyliły w polu serwisowym. Brazylijski szkoleniowiec szybko zareagował i dokonał zmian w ustawieniu. W kolejnej odsłonie zespół Canarinhos prezentował się znacznie solidniej i tym razem był skuteczniejszy. Przy stanie 21:20 Natalia Pereira wykonała dwie skutecznie zagrywki.

W przerwie między partiami trener Nawrocki namawiał zawodniczki do odważniejszej gry. Jednak „kulało” przyjęcie, a i w ataku były poważne problemy. Nic więc dziwnego, że rywalki prowadziły już 21:17 i w tym momencie zaczął się show Smarzek. Zdobył 4 „oczka” i raz Brazylijki posłały piłkę w aut. Biało-czerwone prowadzenie 22:21 i dzieła zniszczenia rywalek dokonała Smarzek.

Po takiej emocjonującej odsłonie w naszym zespole nieco spadła koncentracja, a i rywalki mocno się zmobilizowały. W IV partii Brazylijki od początku objęły prowadzenie i pewnie doprowadziły do tie-breaka. A nim biało-czerwone pokpiły sprawę już na początku. Rywalki wzmocniły zagrywkę i Mędrzyk nie mogła sobie z nią poradzić. Przy stanie 0:3 została zmieniona przez Grajber, ale Brazylijki nie ustawały w zdobywaniu punktów. Biało-czerwone przegrywały 0:5 i od tego momentu zaczęły walczyć. Jednak straty były zbyt duże, by je odrobić.

Gdyby gra była stabilniejsza w dłuższym wymiarze czasowym, wówczas można byłoby się pokusić o wygraną. Jednak nie wybrzydzajmy, bo przecież siatkarki pokazały się z niezłej strony i, co najważniejsze, z meczu na mecz czynią postępy. Jeszcze dwa lata temu były w głębokim siatkarskim lesie, z kolei teraz wystąpiły w Final Six Ligi Narodów.

Brazylia – Polska 3:2
(22:25, 25:21, 22:25, 25:19, 15:10)

Brazylia: Ana Beatriz (21), Gabi (17), Ana Paula (14), Natalia (13), Macris (6), Carolina (4), Leia (libero) oraz Amanda (7), Mara (4), Lorenne (3), Tainara (1) i Roberta

Polska: Smarzek (32), Mędrzyk (14), Kąkolewska (12), Stysiak (12), Efimienko-Młotkowska (8), Wołosz (4), Stenzel (libero) oraz Grajber (1) i Nowicka

ZACHĘCAMY DO NABYWANIA ELEKTRONICZNYCH WYDAŃ CYFROWYCH

e-wydania „SPORTU” znajdziesz TUTAJ

 

Murapol, najlepsze miejsca na świecie I Kampania z Ambasadorem Andrzejem Bargielem

 

Komentarze

Więcej w reprezentacja Polski

Sport to regionalny dziennik sportowy wydawany w Katowicach, który istnieje na rynku nieprzerwanie od 1945 roku. Od sierpnia 2017 roku wydawcą dziennika jest WHIZZ S.A. Dziennikarze Sportu są obecni na najważniejszych światowych i ogólnopolskich imprezach sportowych. Na jego łamach bardziej szczegółowo niż gazety ogólnopolskie przedstawia lokalne zespoły i relacje z zawodów odbywających się w regionach, w których ukazuje się gazeta w postaci papierowej (w województwach: śląskim, opolskim, dolnośląskim, małopolskim).

Copyright © 2019 WHIZZ S.A. / Sportdziennik.com