Zobacz
Do góry

Skórski wychodzi z cienia

Koniec znakomitego trenerskiego duetu w Gwardii Opole. Dotychczasowy asystent Rafała Kuptela został nowym szkoleniowcem Azotów Puławy.

Michał Skórski zastąpił w Puławach Zbigniewa Markuszewskiego, który w Azotach dokończył sezon po zwolnieniu zimą Bartosza Jureckiego, ale nie udało mu się obronić miejsca na podium, które siódemka z Lubelszczyzny dzierżyła przez poprzednie cztery lata. Obie strony złożyły wczoraj podpis na kontrakcie, który ma obowiązywać przez trzy sezony.

– Nasz wybór padł na młodego trenera, który jednak może poszczycić się ciekawym CV. Jest przecież selekcjonerem kadry B, która jest bezpośrednim zapleczem dla pierwszej reprezentacji. Skoro Związek Piłki Ręcznej w Polsce powierzył Michałowi Skórskiemu tak odpowiedzialne stanowisko, to uważamy, że jest to bardzo dobra rekomendacja dla trenera, który w ostatnim sezonie wraz z ekipą z Opola świętował zdobycie brązowego medalu – mówi Jerzy Witaszek, prezes Azotów.

Przypomnijmy, że zanim w rywalizacji o medal opolanie pokonali MMTS Kwidzyn – w półfinale odprawili Azoty, wygrywając obydwa mecze (27:25 i 28:26) i rewanżując się za ubiegłoroczną porażkę w dwumeczu o brąz.

Teraz 40-letni Skórski – zachęcony być może przykładem Tomasza Strząbały, który rok temu uciekł z Kielc spod skrzydeł Tałanta Dujszebajewa, a potem awansował z MMTS-em do półfinału – wybija się na niezależność.

Ja ogień, Ty woda…

Po pięciu latach rozpada się jego duet z pierwszym trenerem Gwardii Rafałem Kuptelem, który to okres zwieńczył brązowy medal PGNiG Superligi. Kuptel rodem z Iławy i rodowity płocczanin Skórski świetnie się uzupełniali. Tajemnicą poliszynela jest, że to Kuptel miał pierwszy ofertę z Puław – gdy posadę tracił Jurecki.

Skórski to umysł analityczny, w Gwardii odpowiadał m.in. za rozpracowanie przeciwnika. Był też trenerem juniorskich reprezentacji Polski niemal wszystkich szczebli; to jego wychowankiem jest m.in. Kamil Syprzak, dziś obrotowy reprezentacji, który z Barcelony przechodzi do PSG. – Ja jestem z temperamentu ogień, Michał to woda – mówił niedawno o 3 lata starszy od współpracownika Kuptel. – Cóż, Michał jest w tym wieku i ma takie doświadczenie, że wcześniej czy później należało się z taką jego decyzją liczyć. Życzę mu powodzenia, bo to nie jest wcale łatwy kawałek chleba – skomentował wczoraj Kuptel.

Łangowski: Byliśmy Piastem Gliwice sezonu!

Rozbudują sztab

Skórski miał jeszcze przez rok ważny kontrakt z Gwardią i podobno w Opolu byli nieco zaskoczeni faktem, że Azoty ogłosiły jego zatrudnienie – bo nie wszystkie formalności z „poprzednim” pracodawcą miały zostać dopięte…

– Na pewno z tego powodu się nie cieszymy, bo Michał odchodzi do jednego z naszych najgroźniejszych rywali, ale rozumiemy jego osobiste ambicje. Wykonał u nas przez pięć lat świetną robotę i rozstajemy się w zgodzie – mówił kilka dni temu dyrektor Gwardii Tomasz Wróbel. – A Rafał Kuptel na pewno sam nie zostanie. Zamierzamy rozbudować sztab. Już w poprzednim sezonie mieliśmy trenera od przygotowania fizycznego, Dawida Rzeźnika. Teraz planujemy zatrudnić kolejnych, w tym trenera bramkarzy i kierownika drużyny – dodaje Wróbel.

Zamiast Cadenasa

W Azotach miał najpierw pracować znany z pracy w Orlen Wiśle Płock i reprezentacji Hiszpanii Manuel Cadenas, ale ten ostatecznie wybrał pracę w ojczyźnie. Prezes Witaszek musiał szukać nowego kandydata.

Rewolucję przejdzie drużyna – odchodzi z niej aż 10 graczy, m.in. Marko Panić, Nikola Prcze, Jerko Matulić, Ante Kaleb, Witalij Titow, Piotr Masłowski i Krzysztof Łyżwa (NMC Górnik Zabrze). Po latach do Puław po zagranicznych wojażach wracają zaś Michał Szyba i Rafał Przybylski. Także z wypożyczenia do Stali Mielec Bartosz Kowalczyk. Już zimą Azoty zakontraktowały jednego z liderów… Gwardii, Antoniego Łangowskiego.

– Trener Skórski będzie miał za zadanie zbudowanie zespołu złożonego z zawodników krajowych. Funkcja trenera kadry B to na pewno jego atut – dodaje prezes Witaszek.

 

Na zdjęciu: Michał Skórski wybija się na niezależność.

ZACHĘCAMY DO NABYWANIA ELEKTRONICZNYCH WYDAŃ CYFROWYCH

e-wydania „SPORTU” znajdziesz TUTAJ

Komentarze

Więcej w PGNiG Superliga