Skra Częstochowa. Młodzieżowiec z doświadczeniem

Napastnik Skry zapowiada, że częstochowianie jeszcze wyżej zawieszą poprzeczkę rywalom.


20-letni napastnik Skry Częstochowa Maciej Mas wśród piłkarzy beniaminka I ligi może uchodzić za zawodnika ogranego na zapleczu ekstraklasy. Wychowanek Sokoła Aleksandrów Łódzki swój debiut na drugim poziomie rozgrywkowym w Polsce zaliczył 3 sierpnia 2019 roku w barwach GKS-u Bełchatów.

W sumie, przed przejściem do zespołu Jakuba Dziółki, rozegrał 41 pierwszoligowych spotkań, a po drodze miał jeszcze przymiarki do Cagliari Calcio, grając w młodzieżowej drużynie oraz Jagiellonii Białystok, gdzie skończyło się na III-ligowych występach.

W Skrze wyrósł na podstawowego napastnika i w pięciu meczach wyszedł w podstawowym składzie, a 402 minuty dotychczasowej gry okrasił jednym trafieniem.

Trzeba walczyć

– Myślę, że naszej gry nie musimy się wstydzić – mówi napastnik Skry. – Pokazaliśmy w dotychczasowych występach, że nie boimy się grać w piłkę. Odważnie rozgrywamy akcje, ale jeszcze nie zawsze wychodzi nam tak jakbyśmy chcieli.

Do wszystkich spotkań podchodzimy jednak podobnie, bo z każdym przeciwnikiem bardzo ciężko trzeba walczyć i bardzo trudno jest o punkty, ale staramy się we wszystkich meczach zawiesić przeciwnikowi poprzeczkę najwyżej jak tylko potrafimy.

Trochę świeżości

Po 5 kolejkach częstochowianie mają na swoim koncie 4 punkty i z takim dorobkiem znaleźli się w strefie spadkowej co znaczy, że przed nimi sporo pracy.

– Wprawdzie ten weekend będziemy mieć wolny, bo zaplanowany na ten termin mecz z Sandecją został przełożony na październik i następne spotkanie rozegramy 4 września z Zagłębiem Sosnowiec, ale swoją pracę musimy wykonać – dodaje zdobywca zwycięskiej bramki dla Skry w spotkaniu z Resovią.

– Do piątku trenujemy. To jest czas na analizę tego co się wydarzyło w meczu z Podbeskidziem i na poprawienie błędów, ale w sobotę i niedzielę będzie można złapać trochę świeżości i podleczyć urazy, żeby po powrocie do gry prezentować się jeszcze lepiej.


Fot. ks-skra.pl/Grzegorz „GU-STAF” Przygodziński