Zobacz
Do góry

Ruch wygrywa na zakończenie roku. Łukasz Bereta ocenił testowanych zawodników

Chorzowianie na zakończenie roku pokonali IV-ligowca z Ornontowic 3:1. Jednego z goli strzelił Filip Maziarz, testowany pomocnik, który zapowiedział jednak, że styczeń zacznie z… GKS-em Katowice.

Filip Maziarz, jeden z trzech testowanych w grudniu przy Cichej zawodników, otworzył wynik ostatniego meczu Ruch Chorzów – Gwarek Ornontowice. Na listę strzelców wpisał się nie w stylu skrzydłowego, a napastnika. Ładnym uderzeniem głową wykończył dośrodkowanie Mateusza Winciersza z lewej flanki.

Bez wiążących decyzji


– To jeden z najszybszych zawodników w IV lidze – stwierdził Łukasz Bereta, szkoleniowiec „Niebieskich”, który jeszcze wiosną prowadził Gwarka i Maziarz był tam jego podopiecznym. Trudno jednak póki co wyrokować, czy 21-latek zostanie w Chorzowie na dłużej.

– Koledzy z Gwarka klepali mnie po plecach i życzyli powodzenia. Pozytywnie oceniam te dni, które spędziłem z zespołem Ruchu. Cieszę się ze strzelonego w sparingu gola, choć wiem, że stać mnie na lepszą grę. Zimowy okres przygotowawczy zacznę w GKS-ie Katowice. Dostałem zaproszenie na dwa tygodnie treningów. Dopiero po tym czasie o mojej przyszłości będzie można powiedzieć coś więcej – zaznaczył Filip Maziarz.
Prócz niego, chorzowianie sprawdzali też w sobotnim sparingu prawego obrońcę Dawida Kamińskiego (Stal Brzeg) i stopera Mateusza Gajdę (Śląsk Świętochłowice).

– Testowani spisali się pozytywnie, ale chcąc być pewni, że kogoś weźmiemy, potrzebny byłby jeszcze tydzień albo przynajmniej trzy dni wspólnych treningów, zakończonych meczem kontrolnym. Zobaczymy, jak kształtować się będzie nasza kadra. Prawego obrońcę chcemy sprowadzić na pewno, bo na tę pozycję mamy tylko Mateusza Lechowicza. Szukamy też napastnika, by zwiększyć rywalizację – poinformował Łukasz Bereta.

„Panenka z Kresów”


Jak pokazuje życie, za napastnikiem niekoniecznie trzeba rozglądać się… na zewnątrz. W sobotę na „Kresach” całą drugą połowę rozegrał na tej pozycji Mateusz Bartolewski, czyli nominalny lewy obrońca albo lewy pomocnik. Zdobył bramkę, zanotował też asystę przy trafieniu Gruzina Giorgiego Tsuleiskiriego.

– A miał jeszcze jedną sytuację! Piłka szuka go w polu karnym. Może miał małe trudności z poruszaniem się, lecz próbujemy różnych rozwiązań. „Bartol” sam mówi, że kiedyś grał w ataku, dlatego postanowiliśmy go spróbować. Bardzo dobrze gra głową, czuje się dobrze w powietrzu, umie przytrzymać piłkę. Taki to nasz dość szalony pomysł, ale kto wie… – uśmiechnął się szkoleniowiec „Niebieskich”, który nie może być pewien, że zimą z klubu nie odejdzie Mariusz Idzik.

Nie tylko najlepszy snajper, ale i wielu innych podstawowych zawodników Ruchu sparing oglądało zza linii bocznej. Wśród widzów nie brakowało „szydery”, gdy jeszcze przy stanie 0:0 rzutu karnego nie wykorzystał Mateusz Duchowski. 19-latek podciął piłkę, a ta poszybowała wysoko nad poprzeczką. „Panenka z Kresów” – żartowano, ale Łukasz Bereta nie był zachwycony.

– Na pewno będziemy o tym rozmawiać. Musi być szacunek do rywala, a gdy ktoś w taki sposób podchodzi do „jedenastki”, to zespół przeciwny może czuć się lekceważony, a wtedy automatycznie włącza się agresja, gra staje się inna. Trzeba szanować każdego i wykorzystywać takie karne – przyznawał 28-letni szkoleniowiec.

Pech dwóch Jakubów

Beretę zmartwiły kontuzje, jakich jeszcze przed przerwą nabawili się dwaj młodzi środkowi pomocnicy: Jakub Nowak i Jakub Rudek. – Rudek najprawdopodobniej skręcił kostkę. Mam nadzieję, że więzadła są całe. Nowak z kolei skręcił kolano. Też boimy się o więzadła. Fajnie, że zakończyliśmy rok zwycięstwem, które mogło nawet być wyższe, ale chcieliśmy być wszyscy zdrowi… – nie ukrywał trener Ruchu.

Wicelider III grupy III ligi trenować będzie do środy. Do zajęć wróci 8 stycznia. Zimą rozegra 9 sparingów, ten pierwszy – z niemieckim VI-ligowcem, Spartą Lichtenberg. Potem zmierzy się m.in. z GKS-em Tychy, Zagłębiem Sosnowiec czy rezerwami czeskiej Karwiny

Ruch Chorzów – Gwarek Ornontowice 3:1 (1:0)

1:0 – Maziarz, 11 min (głową).
2:0 – Tsuleiskiri, 58 min,
2:1 – Sewerin, 73 min,
3:1 – Bartolewski, 75 min.
RUCH: Lech (46. Smug) – Kamiński, Iwan (46. Mokrzycki), Gajda (46. Kulejewski), Winciersz (65. Gajda) – Dąbrowski (65. Iwan), Duchowski (46. Podgórski) – Maziarz, Rudek (46. Bartolewski), J. Nowak (22. Iwanek). Trener Łukasz BERETA.
GWAREK: Kosiorowski – Kwaśniewski, Nowara, Rajca, Czajka, Zdrzałek, Oleksy, Jedyński, Saliński, Malik, Leszczyński oraz Harkawy, Pilny, Joachim, Mizia, Czekaj, Boczar, Długosz, Adamczyk, Ziaja, Sewerin. Trener Łukasz BILIŃSKI.

Komentarze