Strach przed barażami

Zawiercianie są na fali wznoszącej. Punktowali w trzech ostatnich kolejkach. Za trzy punkty pokonali Łuczniczkę Bydgoszcz i ostatnio GKS Katowice, oraz przegrali 2:3 w Warszawie z faworyzowanym ONICO. Będzinianie z kolei zaliczyli porażki z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle i PGE Skrą Bełchatów, ale to dwie najlepsze drużyny w kraju.

Z pewnością więc w Sosnowcu emocji nie zabraknie, tym bardziej, że spotkanie ma ogromne znaczenie. Zarówno MKS jaki i Aluron Virtu Warta twardo walczą o wydostanie się ze strefy barażowej. W lepszej sytuacji są siatkarze z Zawiercia. Po triumfie nad GieKSą awansowali na 11. pozycję w tabeli, mając 31 pkt. MKS natomiast jest na pozycji 13. – barażowej – i traci do rywali 3 pkt. – To bardzo ważny mecz i dla nas, i dla Aluronu. Obydwa zespoły chcą się oddalić od zagrożonej strefy. Zdajemy sobie sprawę z jego ciężaru gatunkowego. Wygra ten, kto popełni mniej błędów – ocenił Zlatan Jordanow, bułgarski przyjmujący MKS-u.

W pierwszej rundzie w Zawierciu wygrali gospodarze 3:1. – Pamiętamy o tamtej porażce. Będziemy chcieli się za nią zrewanżować. Aluron to dobry zespół, mający w swoich szeregach doświadczonych, ogranych zawodników. Musimy być czujni i od początku narzucić swój styl gry – dodał Bułgar.

Zawiercianie w Sosnowcu chcą kontynuować punktową serię. – Wszystkie mecze są ważne, nie tylko ten w Sosnowcu. Jedziemy po punkty, bo nie tylko chcemy uciec od strefy barażowej, ale chcemy dogonić zespoły na 10. miejscu – zapowiedział Grzegorz Pająk, rozgrywający drużyny z Zawiercia.