Szczodra ręka

W bieżącym roku kalendarzowym drugoligowy GKS Jastrzębie otrzyma z miejskiej kasy prawie półtora miliona złotych.


Prezydent Jastrzębia Zdroju Anna Hetman 10 stycznia wydała zarządzenie, na mocy którego zatwierdzono dotację finansową dla klubów sportowych działających na terenie miasta. Władze miejskie na ten cel przeznaczyły 3,1 miliona złotych. Zapewne znajdą się tacy, których nie satysfakcjonują przyznane środki, ale Jastrzębie nie może równać się z takimi dużymi miastami jak Katowice, Zabrze, czy Sosnowiec, a poza tym… darowanemu koniowi nie zagląda się w zęby.

Prawie połowę zabezpieczonej kwoty na dotację, bo aż 1,47 miliona złotych otrzyma GKS Jastrzębie. JKH GKS Jastrzębie (hokeiści) otrzyma z tej puli 770 tysięcy, zaś Jastrzębski Węgiel (siatkarze) – 600 tysięcy.

Pozostała część zasili działalność siatkarek JKS SMS Jastrzębie (80 tysięcy), piłkarzy Granicy Ruptawa (70 tysięcy), tenisistek i tenisistów stołowych JKTS Jastrzębie (50 tysięcy) piłkarzy Żaru Szeroka i Zrywu Bzie oraz hokeistek UKH Białe Jastrzębie (po 20 tysięcy złotych).

Wróćmy do piłkarzy, czyli GKS-u Jastrzębie. 29 grudnia ubiegłego roku klub z Harcerskiej ogłosił listę transferową, na której znaleźli się zwodnicy, którzy otrzymali wolną rękę w poszukiwaniu nowych klubów. Znaleźli się na niej czterej piłkarze: Remigiusz Borkała, Kacper Kawula, Brazylijczyk Joao Passoni oraz Dawid Szkudlarek. Od 11 stycznia br. lista zawiera tylko trzy nazwiska, ponieważ zniknął z niej Kawula, który za porozumieniem stron rozwiązał kontrakt z klubem. Prawie 25-letni (urodziny będzie obchodził 27 stycznia) obrońca w rundzie jesiennej rozegrał 12 meczów w rozgrywkach eWinner 2. Ligi oraz dwa spotkania w Pucharze Polski. Średnio spędzał na boisku 62 minuty.

Wychowanek Szkółki Piłkarskiej MOSiR Jastrzębie występy w drużynie seniorów GKS-u rozpoczął w sezonie 2014/2015. Przez kilka lat rozegrał 37 meczów (1 gol) w III lidze, 22 spotkania (1 gol) w II lidze i 13 meczów na zapleczu ekstraklasy. Potem został wypożyczony do II-ligowej Bytovii Bytów (17 meczów – 1 gol), a od rundy wiosennej sezonu 2019/2020 był zawodnikiem Ruchu Chorzów. Wiele w nim nie pograł (zaledwie 25 meczów i trzy bramki) w ciągu 2,5 roku, bo prześladowały go kontuzje.

Latem ubiegłego roku wrócił na harcerską, lecz nie można powiedzieć, że był to udany come-back.


Na zdjęciu: Wiosną Kacpra Kawuli nie zobaczymy już w koszulce GKS-u Jastrzębie.

Fot. gksjastrzebie.com/Arkadiusz Kogut