Zobacz
Do góry

Taniec Piątkowskiego

Doświadczony napastnik, pewnie wykorzystując rzut karny w końcówce sparingu z rezerwami Zagłębia Lubin, zapewnił tyszanom zwycięstwo.

Na finiszu zgrupowania w Grodzisku Wielkopolskim piłkarze GKS-u Tychy rozegrali w południe sparing z Zagłębiem II Lubin. Trener Ryszard Tarasiewicz tym razem postanowił przyglądnąć się młodzieżowcom, dlatego Dominik Połap, Michał Stabiucha, Marcel Misztal, Jakub Piątek i Kacper Piątek spędzili na sztucznej murawie bocznego boiska Dyskobolii 90 minut, a Mateusz Pańkowski, wszedł na murawę w 38 minucie, gdy poobijany Ken Kallaste, opuścił plac gry. Do tego dodajmy jeszcze pół godzinny występ w bramce Adriana Odyjewskiego i będziemy mieć obraz zespołu.

O wyniku przesądził jednak doświadczony Mateusz Piątkowski. 35-letni napastnik, mający w swoim dorobku mistrzostwo Cypru, w 86 minucie wykorzystał rzut karny, podyktowany za faul Kacpra Laskowskiego na Połapie. Nim skierował piłkę do siatki, wykonał „nabiegowy taniec” i zupełnie myląc bramkarza ustalił rezultat.

Widoczna przewaga

– Na pewno był to mecz charakterny – podsumował Tomasz Wolak, drugi trener GKS-u Tychy.

– W drużynie Zagłębia, tak samo jak w naszym zespole, było sporo młodzieży. Wszyscy ambitnie podeszli do gry i przez to nie brakowało sytuacji stykowych, ale to bardzo dobrze, bo takie przetarcie pod kątem bezpośredniej walki też było nam potrzebne. Nasza przewaga była jednak widoczna i powinniśmy strzelić więcej goli niż tego jednego, ale ta bramka zdobyta w samej końcówce dobrze podsumowała to, co działo się na murawie. Nasze zwycięstwo jest jak najbardziej zasłużone.

Nie stracili gola

– Cieszy też to, że nie straciliśmy gola, choć nasza defensywa grała w eksperymentalnym ustawieniu, a w dodatku urazu doznał Ken Kallaste i po jego zejściu trzeba było dokonać kolejnych roszad. Dlatego Michał Staniucha zagrał na prawej obronie, a Dominik Połap na lewej. Nie dopatrzyliśmy się jednak żadnych rażących błędów. Czasem w meczu tak jest, że zawodnik musi się odnaleźć w nienaturalnym środowisku, na innej pozycji i wtedy wymagana jest od niego wyjątkowa koncentracja. A gdy jest koncentracja to przez tych kilkanaście, czy kilkadziesiąt minut, zawodnik może sobie poradzić i błędy pojawiają się rzadko. Tak właśnie było w naszym składzie w tym meczu i z tych przejść można być zadowolonym, bo dały pozytywne efekty – zakończył Tomasz Wolak.

Szkolenie sędziowskie

Ci którzy nie grali w meczu sparingowym, mieli o godzinie 16.00 trening, a po kolacji wszyscy zebrali się na szkoleniu sędziowskim, którym tyszanie zakończyli przedostatni dzień zgrupowania w Grodzisku Wielkopolskim.

GKS Tychy – Zagłębie II Lubin 1:0 (0:0)

1:0 – Piątkowski, 86 min (karny)

GKS: Igaz (61. Odyjewski) – Połap, Biernat (46. Kristo), Sołowiej (46. Lewicki), Kallaste (38. Pańkowski) – Staniucha, Misztal, J. Piątek, Kasprzyk, K. Piątek – Piątkowski. Trener Ryszard TARASIEWICZ.

ZAGŁĘBIE II: Hładun (Bieszczad) – Borkowski (61. Gołębiowski), Lepczyński, Kruk (46. Kasprzak), Bogacz – Soszyński, Więcek (46. Dudziński), Żyra, Pakulski – Sypek (46. Laskowski), Czuban (61. Gołębiowski). Trener Adam BUCZEK.

Komentarze