Ten, który skradł turniej

Kiedy w lipcu zeszłego roku włoskie Napoli dopinało transfer Fabiana Ruiza z Betisu Sewilla za 30 mln euro nie wszyscy kibice neapolitańskiego klubu byli zachwyceni, a niektórzy nawet wietrzyli… spisek. Dlaczego? Bo nieco ponad 20-letniego piłkarza wypatrzył w stolicy Andaluzji, Davide Ancelotti, syn Carlo, czyli szkoleniowca Napoli. 29-letni trener pracował wraz z ojcem w kilku klubach, a obecnie jest jego asystentem w Neapolu. Do Sewilli wpadał na weekendy, bo poznał piękną dziewczynę, w której zakochał się na zabój. Jednocześnie chadzał na mecze Betisu, a także Sevilli i w ten sposób wpadł mu w oko piłkarz, który z końcowej fazy młodzieżowych mistrzostw Europy uczynił sobie… prywatny turniej. Wszystko, na nasze nieszczęście, zaczęło się od meczu z Polską.

Wzór środkowego pomocnika

W dwóch pierwszych spotkaniach, z Włochami i Belgią, Fabian Ruiz nie grał, bo na turniej przyjechał z niedoleczoną kontuzją. W meczach tych Hiszpania miała problemy z kreowaniem akcji ofensywnych i wszystko wskazywało na to, że po drugiej grze pożegna się z marzeniami o medalu Euro, a także o wyjeździe na igrzyska olimpijskie do Tokio. W 89. minucie starcia z Belgią Pablo Fornals zdobył jednak zwycięskiego gola, który utrzymał „La Rojitę” przy życiu. Na mecz z „Biało-czerwonymi” do składu wrócił Fabian Ruiz i walnie przyczynił się do tego, że Hiszpanie zrobili z nas miazgę. Grał znakomicie, był dla Polaków nieuchwytny i strzelił przepięknego gola. Lewą nogą pokonał Kamila Grabarę uderzeniem tuż przy słupku.

W półfinale z Francją piłkarz Napoli gola nie strzelił, ale zaliczył asystę. Finał już praktycznie w całości należał do niego. Ruiz otworzył wynik spotkania kolejnym świetnym uderzeniem lewą nogą. W drugiej połowie to on strzelał na bramkę, a błąd popełnił niemiecki bramkarz Alexander Nuebel. Ułamek sekundy później było 2:0, bo Dani Olmo zwiększył przewagę Hiszpanów. Kiedy w 78. minucie spotkania hiszpański pomocnik opuszczał boisko pożegnała go owacja na stojąco. A Czesław Michniewicz, selekcjoner naszej młodzieżówki, który na własne oczy przekonał się o możliwościach hiszpańskiego piłkarza napisał na Twitterze, że jest on wzorem środkowego pomocnika. Co ciekawe gracz Napoli wcale nie ma takich warunków fizycznych, jak np. jeden z jego wielkich poprzedników, czyli Andres Iniesta. Ruiz mierzy aż 189 cm wzrostu i był trzecim najwyższym zawodnikiem młodzieżowej reprezentacji Hiszpanii na tym turnieju. Mimo to wspaniale się porusza i jest szalenie kreatywny.

Hierarcha się zmieni?

Nic dziwnego, że organizatorzy przyznali mu tytuł MVP turnieju o młodzieżowe mistrzostwo Europy. Mimo iż wystąpił tylko w trzech z pięciu meczów reprezentacji Hiszpanii. Jest raczej przesądzone, że Ruiz sprzątnął tytuł sprzed nosa Luce Waldschmidtowi, czyli królowi strzelców tego turnieju. Gdyby Niemcy finał wygrali, to nagroda, z pewnością, powędrowałaby do napastnika Freiburga. Tymczasem to Ruiz dołączył do takich nazwisk, jak: Rudi Voeller, Laurent Blanc, Davor Szuker, Luis Figo, Fabio Cannavaro, Andrea Pirlo, Petr Czech czy Juan Manuel Mata. Wszyscy wymienieni zrobili następnie piękne kariery i taka sama stoi przed Fabianem Ruizem otworem, a w Hiszpanii z jego osobą wiążą wielkie nadzieje. Niektórzy chcieliby nawet, aby jak najszybciej wrócił do La Liga. Oczywiście nie jest niczym nadzwyczajnym, że chętnie widzieliby go u siebie działacze Realu Madryt, którzy już pytali Napoli o możliwość transferu. Na razie usłyszeli odpowiedź odmowną, ale wszystko jest kwestią ceny.

Portal transfermarkt.de wycenia piłkarza na 50 mln euro, ale za takie pieniądze Włosi takiego klejnotu nie wypuszczą. Dlatego „Królewscy” muszą głębiej sięgnąć do kieszeni, a hiszpańska prasa donosi, że kwota opiewająca na ok. 70 mln europejskiej waluty mogłaby zostać przez neapolitański klub rozważona. Przypomnijmy, że Real od dłuższego czasu próbuje sprowadzić środkowego pomocnika. „Listę życzeń” Zinedine’a Zidane’a otwierają Paul Pogba i Christian Eriksen, a na trzecim miejscu jest Ruiz. Po takim występie w młodzieżowych mistrzostwach Europy powyższa hierarchia może ulec zmianie. Z jednej prostej przyczyny. Otóż zawodnik, który poprowadził Hiszpanię do triumfu na „Starym kontynencie” jest spośród wymienionych najmłodszy, a dodatkowo Real zyskał by w oczach kibiców inwestując w rodzimego zawodnika.

 

Na zdjęciu: Fabian Ruiz poprowadził Hiszpanię do triumfu na młodzieżowym Euro. Misję rozpoczął w meczu z Polską.

Murapol, najlepsze miejsca na świecie I Kampania z Ambasadorem Andrzejem Bargielem

 

ZACHĘCAMY DO NABYWANIA ELEKTRONICZNYCH WYDAŃ CYFROWYCH

e-wydania „SPORTU” znajdziesz TUTAJ

Komentarze