Zobacz
Do góry

Tenis stołowy. Zemścił się na… samochodzie

Wei Shihao, najlepiej punktujący zawodnik ping-pongowej superligi, zachował się jak chuligan.

Przed półfinałami superligi tenisistów stołowych zaskoczeniem była informacja, że najlepszy zawodnik Unii AZS AWFiS Gdańsk mający chorwackie obywatelstwo Chińczyk Wei Shihao podpisał już umowę z Dekorglassem Działdowo na grę w nowym sezonie. Problem w tym, że oba te zespoły właśnie rywalizowały w jednej parze o finał. Zastanawiano się, jak w tej sytuacji zachowają się zawodnik i gdański klub. Trener akademików Piotr Szafranek nie ukrywał, że jeżeli najlepiej punktujący gracz w całych rozgrywkach (wygrał 28 z 34 meczów) nie zagra, to jego zespół stoi na straconej pozycji. Z drugiej strony miał obawy co do postawy Wei Shihao w grach przeciwko klubowi, którego został zawodnikiem.

Koniec końców 20-letni Chińczyk nie wystąpił w żadnym z półfinałowych meczów, które gdańszczanie przegrali 0:3 i 1:3. W finale Działdowo zmierzy się z Dartomem Bogoria Grodzisk Mazowiecki, który wyeliminował po dwóch wygranych (3:1, 3:0) PKS Kolping Frac Jarosław. Jak się okazało, nieobecność Shihao miała bardzo przykre okoliczności, o czym poinformował trener Szafranek.

– Wei Shihao najpierw szantażował, że jeśli nie dostanie pieniędzy za maj i czerwiec z góry, to nie zagra przeciwko Dekorglassowi. Próbował go jeszcze przekonać do zmiany zdania kapitan drużyny Patryk Chojnowski, ale bez skutku. Po naszym wyjeździe na pierwszy mecz do Działdowa jakimś przedmiotem zarysował mi całą prawą stronę nowego samochodu, ukradł nakrętki na wentyle i próbował spuścić powietrze. Nie wiedział, że jest monitoring i wszystko zostało nagrane. Ten materiał przekazałem policji – stwierdził trener Piotr Szafranek. I dodał: – Nie mogłem powiedzieć na niego złego słowa do końca marca, kiedy graliśmy rewanż fazy zasadniczej z rywalami z Działdowa.

W Gliwicach wyłoniono mistrza Polski. Jest niespodzianka

Przed tym meczem zaczął upominać się o wszystkie pieniądze, które miał zarobić za wypełnienie umowy obowiązującej do 30 czerwca 2019. Wcześniej miał regularnie płacone co miesiąc, dostawał wypłatę plus 1600 euro na poczet zdobytych przez niego punktów. Wtedy chciał z góry całą kwotę, na co nie mogliśmy się zgodzić. I w tamtym meczu w pierwszym pojedynku przegrał ze Słowakiem Wang Yangiem, a do meczu z Shang Kunem już go nie wystawiłem. Dopiero potem wyszło na jaw, że od nowego sezonu będzie grał w Dekorglassie.

Podobne problemy z Wei Shihao mieli Francuzi ze Stella la Romagne, skąd przyszedł do Gdańska. – Jesteśmy drugim klubem, w którym na koniec współpracy próbował jakichś nieczystych zagrywek. Szybko zapomniał, jak pomagałem mu w codziennych sprawach, chodziłem z nim do banku, do lekarzy, kupowałem leki za swoje pieniądze. A on opuścił klub w tak ważnym momencie i zerwał kontrakt. Mam nadzieję, że będzie zawieszony przez komisję dyscyplinarną PZTS. Zaraz po tym, jak zarysował moje auto, wyjechał z Gdańska do Chorwacji, gdzie stara się o grę w tamtejszej reprezentacji. Policja przesłucha go, kiedy przyjedzie na mecz Dekorglassu w nowym sezonie – zakończył trener Unii AZS AWFiS.

 

ZACHĘCAMY DO NABYWANIA ELEKTRONICZNYCH WYDAŃ CYFROWYCH

e-wydania „SPORTU” znajdziesz TUTAJ

Komentarze

Więcej w Inne