Teraz albo… na przedwiośniu?

Beniaminek podejmie w nadchodzącej kolejce najsłabszy zespół ligi, biorąc pod uwagę wyłącznie bilans listopada. W tym miesiącu piłkarze z Lubina, jako jedyna ekipa ekstraklasy, doznali kompletu porażek. Trzy spotkania, zero punktów, bramki 2:5. Zmiana trenera – Mariusza Lewandowskiego zastąpił Holender Ben van Dael – niewiele pomogła. Wydaje się, że „Miedziowi” znajdują się na równi pochyłej.

Latem potyczka obu drużyn na Dolnym Śląsku zakończyła się skromnym zwycięstwem gospodarzy 2:1. Teraz sosnowiczanie marzą o udanym rewanżu, który pozwoliłby im czmychnąć z ostatniego miejsca w tabeli. – Czeka nas bardzo trudny mecz – mówi pomocnik ekipy z Kresowej, Dejan Vokić. – Naszym planem jest jednak zwycięstwo, a pomóc nam w tym może fakt, że gramy przed swoimi kibicami. Trzy punkty muszą zostać w Sosnowcu. Mamy dobry zespół i wierzę, że uratujemy miejsce w ekstraklasie. Zamierzamy udowodnić, że tutaj jest nasze miejsce.

Od wielu tygodni mówi się, że potencjał drużyny ze Stadionu Ludowego jest znacznie większy, niż wskazywałaby na to obecna lokata w tabeli. Zawodnicy, w zdecydowanej większości nieanonimowi, nie potrafią jednak wykazać tego na murawie. Kiedy przystępowali do sezonu, cieszyć miało każde zwycięstwo. Teraz cieszy każdy punkt…

– Zremisowany mecz z Piastem w Gliwicach był dla nas bardzo ważny z psychologicznego punktu widzenia – podkreśla trener Valdas Ivanauskas. – Punkt zdobyty na trudnym terenie dobrze wpłynął na morale zespołu i mam nadzieję, że to będzie widać w potyczce z Zagłębiem Lubin. Zdaję sobie sprawę, że nie gramy ładnie dla oka, ale wcale nie musimy demonstrować pięknego futbolu. Liczy się przede wszystkim rezultat.

W Sosnowcu mają świadomość, że po najbliższym weekendzie o punkty będzie już tylko trudniej. Drużynę najpierw czeka wyjazd do Szczecina, gdzie Pogoń wygrała pięć meczów z rzędu – w tym z Lechem Poznań i Legią Warszawa. A zaraz potem przy Kresowej zameldują się… właśnie Lech i Legia.

Nikt gości z Lubina nie zamierza jednak lekceważyć. – Nie rozumiem, dlaczego ten zespół spisuje się ostatnio tak słabo – dziwi się Ivanauskas. – To przecież silna ekipa, mająca w swoich szeregach klasowych zawodników. Mimo to liczymy w niedzielę na kolejną zdobycz punktową…

Na zdjęciu: Valdas Ivanauskas nie oczekuje od swoich piłkarzy widowiskowej gry. Liczą się punkty…

 

 

Lotto Ekstraklasa, kolejka 17

Niedziela, 2 grudnia, godz. 15.30

Zagłębie Sosnowiec – Zagłębie Lubin