Test dojrzałości

Sezon zasadniczy na finiszu, do końca zostało siedem kolejek, i każdy z zespołów myśli o powiększeniu dorobku punktowego.


Rywalizacja między czołową piątką zespołów zapowiada się interesująco. GKS Katowice, obrońca tytułu mistrzowskiego, nie jest zadowolony z czwartej pozycji zajmowanej w tabeli (ma też mecz zaległy z „Szarotkami”) i chce ją poprawić. A okazja ku temu wyjątkowa, bo katowiczanie wybierają się do Oświęcimia. Dla jednych i drugich będzie to test dojrzałości.

Poprawić skuteczność

GKS Katowice ze względu na Ligę Mistrzów i terminarz rozgrywek początkowo grał co dwa dni i zawodnicy nie mieli chwili wytchnienia. Teraz ich rytm został zakłócony, bo nie mogli rozegrać mecz z Podhalem ze względu na mistrzostwa świata piłkarzy ręcznych.

– Śmiejemy się w szatni, że ostatnio gramy jak liga piłkarska – mówi obrońca GKS-u, Jakub Wanacki. – Jedziemy do Oświęcimia i potem mamy tydzień przerwy, bo w niedzielę mamy pauzę zgodnie z terminarzem. Ostatnio nieco mocniej trenowaliśmy z myślą o meczach w play offie, a będą trudne. Naszym największym mankamentem jest brak skuteczności. I nie ma zastanawiać co zwalać winę tylko na napastników. Za siłę ofensywną jest odpowiedzialna cała drużyna. Wiemy co nam mocno doskwierało i pracowaliśmy nad tym na treningach. Po meczu w Oświęcimiu będziemy wiedzieli czy poszliśmy w odpowiednim kierunku.

Niekorzystny bilans

GKS wygrał (4:1) tylko pierwsze, wyjazdowe spotkanie, potem notował porażki, ostatnią po dogrywce.

– W poprzednim sezonie też nie prezentowaliśmy się najlepiej, ale finisz był niezwykle udany – przypomina katowicki defensor. – Bilans z Unią mamy 1-3, ale chcemy go poprawić. Zresztą zwycięstwa budują zespół, bo wtedy nabiera się pewności siebie. Unia jest dobrze zorganizowanym zespołem. Trener Zupancić dużą wagę przywiązuje do gry defensywnej i potrafi ustawić taktykę pod danego rywala. My musimy skupić się nad swoją i przede wszystkim zrealizować wszystkie zadania jakie ustalą trenerzy.

Aleksi Varttinen, 25-letni fiński defensor, ma za sobą debiut GKS-ie w meczu w Nowym Targu, ale prawdziwy chrzest bojowy przejdzie na tafli w Oświęcimiu.

Wskoczyć wyżej

Zagłębie Sosnowiec ma 2 punkty straty do zespołu z Torunia i ciągle nadzieję na awans na 7. miejsce. – Trzeba podejmować walkę z każdym przeciwnikiem, a przede wszystkim wygrywać – podkreśla trener Zagłębia, Grzegorz Klich. – Jeżeli jest konsekwencja oraz odpowiedzialność na lodzie, to jesteśmy w stanie z każdym grać jak równy z równym. Tak jak było ostatnio w Tychach.

– Z Jastrzębiem dotychczas prezentowaliśmy się zupełnie nieźle i liczę, że dziś też tak będzie – dodaje napastnik Dominik Nahunko. – O meczu z Sanokiem nie ma co mówić, po prostu trzeba obowiązkowo zdobyć punkty.


Polska Hokej Liga

Piątek, 20 stycznia

NOWY TARG, 18.00: Tauron Podhale – Comarch Cracovia 5:2, 2:5, 4:7, 3:4 D *

OŚWIĘCIM, 18.00: Tauron Re-Plast Unia – GKS Katowice 1:4, 6:2, 5:4, 3:2 D

TORUŃ, 18.30: Energa Toruń – GKS Tychy 6:5 K, 1:2 D, 1:2 D, 1:5

SOSNOWIEC, 19.00: Zagłębie – JKH GKS Jastrzębie 4:0, 0:1, 4:7, 3:4 K

Marma Ciarko STS Sanok – pauzuje

Niedziela, 22 stycznia

SOSNOWIEC, 17.00: Zagłębie – Marma Ciarko STS Sanok 1:2, 3:0, 2:4, 0:3

TYCHY, 17.00: GKS – Tauron Podhale Nowy Targ 6:1, 2:0, 5:2, 5:1

JASTRZĘBIE, 17.00: JKH GKS – Energa Toruń 2:1, 6:2, 8:1, 2:3

KRAKÓW, 18.30: Comarch Cracovia – Tauron Re-Plast Unia Oświęcim 2:5, 5:2, 4:7, 3:4 D

GKS Katowice – pauzuje

* wyniki dotychczasowych spotkań


Na zdjęciu: Jakub Wanacki (z lewej) wierzy, że punkty pojadą do Katowic.

Fot. Łukasz Sobala/PressFocus