To może być wzmocnienie

Tomasz Neugebauer pokazał się z dobrej strony podczas pierwszego meczu kontrolnego. Dziś „górale” zagrają drugi sparing. Z GKS-em Jastrzębie.


Tomasz Neugebauer był jedną z najjaśniejszych postaci Podbeskidzia Bielsko-Biała w pierwszym sparingu tej zimy. Przypomnijmy, że w ubiegłą sobotę „górale” zmierzyli się z Pniówkiem Pawłowice Śląskie. Mimo, momentami, znacznej przewagi mecz udało się wygrać zaledwie 1:0. Jedyną bramkę strzelił Ezequiel Bonifacio, ale nie ulega wątpliwości, że w pierwszej połowie spotkania to właśnie wspomniany Neugebauer pozostawił po sobie najlepsze wrażenie. Przed kwadransem od pierwszego gwizdka przeprowadził dwie bardzo dynamiczne akcje, a każda z nich, przy odrobinie szczęścia, mogła zakończyć się golem. Bramka ostatecznie jednak nie wpadła, ale z całą stanowczością można stwierdzić, że wypożyczony z Lechii Gdańsk zawodnik, który w maju skończy 20 lat, zdobył zaufanie sztabu szkoleniowego bielskiego zespołu.

Grał odważnie, bez kompleksów, i pokazał to, co lubią kibice. Bardzo dobrze wyszkolenie techniczne, dynamikę i odrobinę młodzieńczego szaleństwa. Po meczu jednak był bardzo powściągliwy.

– Nie ukrywam, że jest ciężko, ale taki jest zimowy okres przygotowawczy, który trzeba przepracować. Z całą pewnością przyjdzie czas na to, by trochę zejść z obciążeń i skupić się na taktyce – powiedział po pierwszym w tym roku meczu sparingowym Tomasz Neugebauer.

– Jestem przekonany, że w drugim tygodniu obozu przygotowawczego w Turcji będziemy już schodzić z tych największych obciążeń. Następnie będziemy wracać do Polski i pozostanie zaledwie tydzień do ligi – podkreślił nowy zawodnik Podbeskidzia.

Który ostatnio nie miał zbyt wielu okazji do tego, by grać w piłkę. Jak sam podkreśla możliwość dołączenia do zespołu spod Klimczoka, to ważny krok w jego karierze.

– Na pewno przyszedłem do Podbeskidzia, żeby się odbudować i pokazać. I ciężko pracować, by zagrać w lidze – podkreślił pochodzący z Wodzisławia Śląskiego zawodnik. Jak wiadomo szatnia Podbeskidzia jest mieszanką młodości z doświadczeniem. Nikt tego nie ukrywa, że tacy piłkarze, jak Kamil Biliński, Tomasz Jodłowiec czy Michał Janota, wiodą w niej prym. Niemniej jednak Tomasz Neugebauer w żadnym przypadku nie narzeka.

– Muszę przyznać, że aklimatyzacja przebiega bardzo w porządku. Koledzy mnie dobrze przyjęli. Z tego powodu się bardzo cieszę – zaznaczył nowy nabytek Podbeskidzia.

Który dziś będzie miał po raz kolejny okazję do zaprezentowania swoich umiejętności. Bielszczanie, od godz. 12.00 na boisku przy ul. Młyńskiej, czyli na popularnej „Górce” zagrają bowiem z GKS-em Jastrzębie. Rywal to kolejny, który występuje w niższej klasie rozgrywkowej. Warto jednak zaznaczyć, że „górale”, przed wylotem na zgrupowanie do Turcji nie zagrają ani jednego meczu kontrolnego z przeciwnikiem z tej samej lidze, albo wyższej, niż oni sami występują. Na teraz nie wiadomo, co będzie w Turcji? Bielszczanie mają w planach zagrać 3 lub 4 sparingi, ale rywali jeszcze nie podano.


Na zdjęciu: W pierwszym sparingu Podbeskidzie Bielsko-Biała wygrało, choć trzeba przyznać, że powinno strzelić więcej bramek.
Fot. Krzysztof Dzierżawa/Pressfocus