Unia Książenice. Hiobowe wieści

Czwartoligowa Unia Książenice „na gwałt” poszukuje sponsora!


Na pozór brzmi to nieprawdopodobnie, ale jest wielce możliwe, że w rundzie wiosennej w rozgrywkach II grupy czwartej ligi śląskiej nie zobaczymy drużyny Unii Książenice! Poniedziałkowy trening piłkarzy został odwołany, a dzisiaj o godzinie 18.00 zawodnicy mają spotkać się z szefostwem klubu, by usłyszeć hiobowe wieści z pierwszej ręki.

Nie jest żadną tajemnicą, że klub z Książenic – w związku z pandemią – dopadły problemy finansowe. Poza tym udało się nam nieoficjalnie dowiedzieć, że doszło do „różnicy zdań” między działaczami i sponsorami Unii, a burmistrzem gminy i miasta Czerwionka-Leszczyny. „Czując pismo nosem”, z zespołu odeszli doświadczeni zawodnicy – Sławomir Szary i Michał Pieczka.

Byłaby wielka szkoda, gdyby z dnia na dzień drużyna seniorów Unii Książenice zniknęła z piłkarskiej mapy Polski. To w końcu klub z wieloletnią tradycją i sukcesami na różnych szczeblach regionalnego futbolu. W tym roku klub z Książenic miał świętować 20-lecie istnienia po reaktywacji, ale istnieje realne niebezpieczeństwo, że do obchodów tej uroczystości po prostu nie dojdzie. Warto w tym momencie przypomnieć, że od momentu wznowienia działalności sportowej Unia Książenice awansowała z C-klasy do IV ligi. W tej chwili, na półmetku rozgrywek, drużyna trenera Marcina Koczego zajmuje w tabeli 2. miejsce ze stratą czterech „oczek” do prowadzącej w tabeli Odry Wodzisław Śląski. Unia w 16. kolejkach zdobyła 35 punktów, z różnicą bramek 28:17.

Poszukiwanie nowego sponsora to w pewnym sensie akt desperacji, który może jednak uchronić Unię przed rozwiązaniem. Będziemy trzymać kciuki za klub z Książenic i kibicować mu, by misja ratunkowa zakończyła się sukcesem.


Na zdjęciu: Trener Unii Książenice Marcin Koczy (w środku) wykonał kawał dobrej roboty, ale nie wie, czy wiosną jego drużyna wybiegnie na boisko. Nie będzie w niej na pewno Michała Pieczki (z lewej).

Fot. www. unia-ksiazenice.pl

Komentarze