Unia Turza Śląska. Wyższe kwalifikacje trenerów i nowe twarze

 

Jak wiadomo, Komisja ds. Nagłych Śląskiego Związku Piłki Nożnej postanowiła przesunąć start rundy wiosennej o dwa tygodnie. Planowane wznowienie rozgrywek ma nastąpić 28 marca, chociaż w obecnej sytuacji to termin bardzo wątpliwy.

Wskutek tej decyzji lider rybnicko-raciborskiej klasy okręgowej, Unia Turza Śląska, „straciła” dwa mecze – wyjazdowy z MKS-em Czerwionka i u siebie z Pierwszym Chwałowice. Następny w kolejce jest Naprzód Borucin (wicelider, ze stratą 4. punktów do Unii), z którym zgodnie z harmonogramem zespół trenera Rajmunda Zborowskiego ma się zmierzyć właśnie 28 marca.

Na razie jednak klub z Turzy Śląskiej odwołał treningi wszystkich grup, od seniorów począwszy, do najmłodszych grup młodzieżowych. – W tym okresie nie przygotowaliśmy zawodnikom żadnych rozpisek indywidualnych, bo nie byłoby ich jak skontrolować – raportuje II trener Unii, Dariusz Pawlusiński.

– Poza tym nie zapominajmy, że nasi piłkarze pracują zawodowo, a gra w piłkę nożną jest dla nich zajęciem dodatkowym. W najbliższy czwartek po południu spotkamy się i zadecydujemy, co robimy dalej.

W porównaniu do rundy jesiennej zespół z Turzy Śląskiej wydaje się silniejszy. Do ekipy trenerów Zborowskiego i Pawlusińskiego dołączyło trzech nowych zawodników.

Pierwszym „nowym” nabytkiem jest niespełna 38-letni obrońca Piotr Szymiczek, który jesienią występował w IV-ligowej Odrze Wodzisław Śląski (dawny APN). Popularny „Karpen” jest wychowankiem Unii, z której w 1997 roku jako piętnastolatek trafił do MKS-u Odry Wodzisław.

Mając 21 lat zadebiutował w ekstraklasie, w której rozegrał 47 spotkań. W 2009 roku przeszedł do Stali Stalowa Wola, a potem grał kolejno w: Kolejarzu Stróże, Świcie Nowy Dwór Mazowiecki, Polonii Marklowice (równolegle był trenerem A-klasowej wówczas Unii), Unii Turza Śląska (awans do III ligi) i Odry Wodzisław, której był kapitanem.

Nową twarzą w zespole lidera ligi okręgowej jest niespełna 24-letni pomocnik Kamil Tront, młodszy brat występującego w I-ligowym GKS-ie 1962 Jastrzębie Damiana. Tront jest wychowankiem Startu Mszana, potem grał w Gwieździe Skrzyszów, zaś przez ostatnie półtora roku zakładał koszulkę Unii Racibórz.

Na „stare śmieci” wrócił również Marcin Musioł. Ten niespełna 28-letni bramkarz jest wprawdzie wychowankiem Pniówka 74 Pawłowice, potem grał w Gosławie Jedłownik, Odrze Wodzisław (dwa mecze w I lidze), LZS-ie Piotrówka, Przyszłości Rogów, Energetyku ROW-ie Rybnik. W latach 2014-2018 był już zawodnikiem Unii (awanse do IV i III ligi), z której przeszedł do Odry Wodzisław. W rundzie jesiennej bieżącego sezonu występował w Gwieździe Skrzyszów.

– Marcin jest strażakiem, nie zawsze może uczestniczyć w treningach, ale na pewno nam się przyda – zapewnia Dariusz Pawlusiński. – Zimą grał w sparingach, o miejsce w podstawowym składzie będzie rywalizował z Przemkiem Cieślą.

Obaj trenerzy Unii w tym sezonie podnieśli swoje kwalifikacje. Rajmund Zborowski w lutym br. otrzymał licencję UEFA A, zaś Dariusz Pawlusiński UEFA B.

 

Na zdjęciu: Bramkarz Marcin Musioł wrócił zimą do Unii Turza Śląska, z którą kiedyś wywalczył awans do 3. ligi.

Komentarze