W Rakowie już myślą o wzmocnieniach

Pierwszy raz w tym sezonie ekipa spod Jasnej Góry pozwoliła sobie na stratę trzech bramek w jednym meczu. Defensywa, w obliczu kontuzji Tomasza Petraszka potrzebuje zastrzyku nowych sił.


Choć Raków można chwalić za postawę w Poznaniu, tak w jego grze obronnej widoczne były spore problemy. Rozgrywającemu czwarte w tym sezonie spotkanie od pierwszej minuty Andrzejowi Niewulisowi brakował jeszcze pewności w defensywie, ale również odrobiny szczęścia w ofensywie. W najbliższych tygodniach będzie musiał jeszcze mocniej pracować na dyspozycją, bo do końca roku Raków rozegra jeszcze cztery trudne spotkania.

Operacja się oddala

Jeżeli nie wydarzy się nic niespodziewanego, to Niewulis będzie pierwszym wyborem w środku obrony na najbliższe cztery spotkania. Po nich nastąpi przerwa w rozgrywkach do lutego. Do tego czasu do treningów prawdopodobnie wróci już Tomasz Petraszek.

Na ten moment rehabilitacja przechodzi zgodnie z planem. Seria zastrzyków przynosi pozytywne skutki, a naderwane więzadło rzepki powoli się regeneruje. W najbliższych dniach ma zostać podjęta decyzja, czy operacja będzie konieczna, ale na razie jest więcej pozytywnych, niż negatywnych sygnałów. Nie jest jednak pewne, czy już w pierwszych lutowych meczach będzie do dyspozycji sztabu szkoleniowego.

Może odejść za dobre pieniądze

Dodatkowo na początku roku Raków może mieć kolejny duży problem. Dobre występy w poprzednim, jak i obecnym sezonie zalicza Kamil Piątkowski. 20-latek dzięki nim stał się podstawowym defensorem kadry narodowej do lat 21. To oczywiście duże wyróżnienie dla zawodnika, jak i klubu. Jednak jest to też bardzo dobre okno wystawowe, co może spowodować transfer do zagranicznej ekipy.

Już latem mówiło się o zainteresowaniu usługami Piątkowskim jednego z włoski klubów. Po serii bardzo dobrych występów w Rakowie, jak i reprezentacji do lat 21 jego wartość wzrosła, a w styczniu w klubie mogą pojawić się oferty za młodzieżowca, w tym takie, które będą nie do odrzucenia. Wtedy też klub nie zablokuje Piątkowskiemu drogi do rozwoju. Na takiej transakcji skorzysta i klub, jak i sam piłkarz. Dodatkowy zastrzyk z potencjalnych przenosin może też pozwolić ekipie spod Jasnej Góry na ciekawsze ruchy na rynku.

Wzmocnienia są niezbędne

Trzeba pamiętać, że Raków w przypadku odejścia Piątkowskiego dysponowałby trzema zdolnymi do gry stoperami oraz Petraszkiem tuż po poważnej kontuzji. Przy pesymistycznym scenariuszu czeski stoper nie zagra nawet i pół roku.

Do stycznia klub nie przewiduje opcji rezerwowych i w drużyna do końca rundy jesiennej pozostanie w obecnym składzie. Jednak zimą Raków czeka bardzo ważne okienko transferowe, szczególnie biorąc pod uwagę obecną pozycję ekipy spod Jasnej Góry w lidze.


Czytaj jeszcze: Diament wypuszczony z rąk

Częstochowianie będą potrzebowali w linii defensywnej solidnych wzmocnień, by dotrzymać tempa ligowej czołówce. Tak naprawdę tylko w tej formacji są widoczne braki, w której niezbędne są wzmocnienia. Inne linie, na czele z ofensywą wyglądają co najmniej solidnie nie tylko w pierwszym składzie, ale i na ławce rezerwowych.

Z racji tego, że w rezerwach oraz drużynach młodzieżowych brakuje zawodników, którzy mogliby z miejsca wejść na ekstraklasowe boiska Raków będzie potrzebował dwóch stoperów – jednego o statusie młodzieżowca, oraz drugiego bardziej doświadczonego. Oczywiście wszystko będzie zależało od transferów z klubu – nie można wykluczyć, że Piątkowski pozostanie w drużynie. Jednak wzmocnienia na pewno się pojawią, co kilka dni temu zapowiadał trener Rakowa, Marek Papszun.


Fot. Rafał Rusek/PressFocus

Komentarze