W siatkarskiej GieKSie postawili na stabilizację

Marcin Kania i Jakub Szymański to kolejni zawodnicy, którzy zdecydowali się przedłużyć umowę na nowy sezon z katowickim klubem. Kadra zespołu liczy już ośmiu graczy.


Dla Kanii bieżące rozgrywki były pierwszymi w brawach GieKSy. Przyszedł z Aluronu CMC Warty Zawiercie, w której występował trzy lata. Z miejsca wywalczył miejsce w podstawowym składzie, tworząc parę środkowych z Piotrem Hainem. Wystąpił w 28 spotkaniach, w których zdobył 182 punkty (6,5 punktu w meczu), w tym 135 punktów atakiem, 38 blokiem i 9 zagrywką.

– W kolejnym sezonie stawiamy na stabilizację składu. Marcin dobrze wpisał się w nasz zespół, więc nie było powodów, by dokonywać jakiejkolwiek zmiany. Wierzymy, że w kolejnym sezonie zrobi następny krok w rozwoju swojej kariery – powiedział dyrektor siatkarskiej sekcji GKS-u, Jakub Bochenek.

Szymański w GKS występuje natomiast od 2019 roku i z roku na rok radził sobie coraz lepiej. W bieżących rozgrywkach był jednym z liderów drużyny. Jego dobrą grę zauważył też Nikola Grbić, nowy trener reprezentacji Polski. Powołał go do szerokiego składu na Ligę Narodów. Ostatecznie „odpadł” jako jeden z pierwszych, ale potwierdził, że już niedługo może być czołową postacią ligi na pozycji przyjmującego.

– Kuba to jedna z największych polskich nadziei, jeśli chodzi o pozycję przyjmującego. Jego postawa w tym sezonie zaowocowała powołaniem do reprezentacji i jestem przekonany, że w kolejnych latach zagości w niej na stałe. Dla nas naturalnym jest, że musimy opierać przyszłość klubu o takich zawodników, stąd mimo ważnej umowy na kolejny sezon zdecydowaliśmy się podpisać nowy kontrakt, obejmujący również sezon 2023/24 – podkreślił Bochenek.

W minionym sezonie Szymański wystąpił w 21 meczach, zdobywając 228 punktów.

Przypomnijmy, że wcześniej umowy z klubem przedłużyli rozgrywający Micah Ma’a, atakujący Jakub Jarosz i Damian Domagała, środkowy Piotr Hain oraz przyjmujący Gonzalo Quiroga i Tomas Rousseaux.


Na zdjęciu: Jakub Szymański należy do grona młodych nadziei polskiej siatkówki.

Fot. Tomasz Kudala/PressFocus

Komentarze