Wisła Kraków. Nowi ludzie

Trener Artur Skowornek sformował nowy sztab szkoleniowy, a Fatos Beciraj otworzył listę transferową.


Szkoleniowiec „Białej gwiazdy” po wykonaniu zadania, jakim było utrzymanie drużyny Wisły w ekstraklasie, ma przed sobą nowy cel. Podpisanie kontraktu na rok z opcją przedłużenia jest jednoznaczne z budową drużyny, która ma walczyć o miejsce w czołówce krajowej elity.

Znają się od lat

Mają w tym pomóc nowi współpracownicy. W sztabie szkoleniowym krakowskiego zespołu zameldowali się: 35-letni Grzegorz Mokry, który będzie pełnił rolę asystenta trenera i 45-letni Piotr Jankowicz odpowiadający za przygotowanie fizyczne zawodników. Z kolei funkcję analityka nadal pełnić będzie Dominik Dyduła.

Dodajmy, że Mokry to dobry znajomy szkoleniowca „Białej gwiazdy”, bo pochodzący z Tarnowskich Gór trener z dyplomem UEFA PRO znaczną część dotychczasowej przygody szkoleniowej spędził „pod skrzydłami” Skowronka. Współpracowali od sezonu 2011/2012 w Ruchu Radzionków, Pogoni Szczecin, Polonii Bytom, Widzewie Łódź, GKS Katowice i Wigrach Suwałki. Ich drogi rozeszły się, gdy trzy lata temu Mokry zakotwiczył w Miedzi Legnica i pomagał Dominikowi Nowakowi w prowadzeniu zespołu, który awansował do ekstraklasy oraz dotarła do półfinału Pucharu Polski. Natomiast Jankowicz jest absolwentem krakowskiej AWF, a za przygotowanie fizyczne zawodników odpowiadał między innymi w: Górniku Zabrze, Jagiellonii Białystok, Pogoni Szczecin, ŁKS-ie Łódź i Cracovii oraz jest twórcą popularnego systemu treningowego GTX.

Plan przygotowań

Nowy sztab szkoleniowy przedstawił plan przygotowań do rundy jesiennej. Krakowianie przez cały okres przygotowawczy pracować będą na własnych obiektach w Myślenicach. Zawodnicy po raz pierwszy po przerwie spotkają się już w czwartek 30 lipca, a dzień później zostaną poddani testom motorycznym. Po nich przyjdzie czas na dwa mecze kontrolne. Pierwszy zaplanowany został na środę 5 sierpnia ze Stalą Mielec, natomiast drugi na sobotę 8 sierpnia, a rywal jest w trakcie załatwiania. Trzecim sprawdzianem formy przed zaplanowaną na 21 sierpnia inauguracją ligowych rozgrywek będzie oficjalny już mecz w ramach I rundy Pucharu Polski 15 lub 16 sierpnia.

Mistrz Czarnogóry i Chorwacji

Czy w tak krótkim czasie uda się sformować nowy zespół gotowy poprawić rekord z poprzedniego sezonu? Przypomnijmy, że serię 8 spotkań bez porażki (6 zwycięstw i 2 remisy), przerwał… atak koronawirusa. Sporo zależeć będzie też od transferów, których listę otwiera 32-letni Fatos Beciraj. To 69-krotny reprezentant Czarnogóry mający na swoim koncie 5 tytułów mistrzowskich (jeden Czarnogóry z FK Budoćnost Podgorica i cztery Chorwacji z GNK Dinamo Zagrzeb) oraz korony króla strzelców w ligach czarnogórskiej i chorwackiej. Od 2014 roku grał w: chińskim Changchun Yatai, białoruskim Dynamie Mińsk, rosyjskim Dinamie Moskwa, belgijskim KV Mechelen i izraelskim Maccabi Netanja, w którym występował ostatnio przez dwa sezony. W zakończonym niedawno sezonie zagrał 24 razy i zdobył 7 goli.


Przeczytaj jeszcze: Cenny autograf


– Jestem szczęśliwy, że jestem w Wiśle – stwierdził pochodzący z Kosowa Fatos Beciraj.

– Pierwsze wrażenia są jak najbardziej pozytywne, ludzie bardzo dobrze mnie przyjęli. Widzę, że to nie tylko klub. Czuje się, że to także taka duża rodzina. Od pierwszego treningu chcę dawać z siebie sto procent, by pomóc drużynie w osiągnięciu dobrych wyników. Taki mam charakter – w każdym meczu i na każdym treningu staram się dawać z siebie wszystko, żeby sprawiać radość zarówno zespołowi, jak i kibicom. Wiem, że to klub z tradycjami i kiedy pojawiła się szansa dołączenia do zespołu, nie myślałem już o innych opcjach. Powiedziałem agentowi, że chcę iść do Wisły i wszystko zostało załatwione szybko, bo w jakieś trzy-cztery dni. Przed złożeniem podpisu zasięgnąłem jeszcze opinii piłkarza, który bardzo dobrze poznał krakowski klub i polską piłkę. Zadzwoniłem do Vukana Savicevicia, który wyrażał się bardzo pozytywnie, wspominając o dobrej organizacji i zakończył słowami: „Jeśli masz szansę przyjść do Wisły, powinieneś to zrobić”. I zrobiłem.


Fot. Rafał Rusek/PressFocus

Komentarze