Wisła rezygnuje z transferu Słoweńca

W zeszłym tygodniu Tijanić przyjechał do Krakowa, by przejść testy medyczne przed podpisaniem kontraktu.

Wszystko było już uzgodnione. Piłkarz porozumiał się z Wisłą w sprawie kontraktu. Krakowski klub ustalił natomiast szczegóły transferu 21-letniego pomocnika z NK Triglav Kranj. Koszty transferu miał pokryć jeden z krakowskich biznesmenów, Wojciech Kwiecień.

Po przejściu badań medycznych Tijanić pozostawał w Krakowie w oczekiwaniu na finalizację transferu, ale do tego nie dojdzie.

Jak udało nam się ustalić, za decyzją stoją wyniki badań. W klubie nieoficjalnie przekonują, że w trakcie badań wykryto problem, który w przyszłości mógłby sprawić pogłębienie urazu. Uznano, że jest to za duże ryzyko, a kłopot zdrowotny zawodnika może być przeszkodą w jego dalszej karierze. Klub nie chce informować o szczegółach.

W obecnej sytuacji finansowej Wisły, w klubie chcą mieć pewność, że zawodnik jest w stu procentach zdrowy, a przy okazji do minimum ograniczyć ryzyko braku dalszego rozwoju. Wisła dziś bierze zawodników nie tylko po to, by pomogli jej na boisku, ale by w ciągu najbliższych okienek transferowych zarobić na ich kolejnym transferze.

Z tego samego powodu wcześniej zrezygnowano z transferu chorwackiego obrońcy, Maksa Jurija Czelicia.

Nie zmienia to faktu, że Wisła nadal szuka wzmocnień. Wciąż trwają rozmowy z Meksykanami. Przybysze z Ameryki kuszą atrakcyjną (przynajmniej w ich mniemaniu) umową sponsorską, ale w jej ramach chcą mieć w kadrze Wisły swojego piłkarza.

Postawili na Carlosa Penę. 28-letniego pomocnika z ciekawym CV, ale ewidentnie po przejściach. Na początku roku kontrakt z Meksykaninem rozwiązał Glasgow Rangers, wcześniej Pena został odesłany z Cruz Azul, gdzie grał na zasadzie wypożyczenia ze szkockiego klubu. Zdaniem meksykańskiej prasy stało się to po tym, gdy pojawił się w klubie pod wpływem alkoholu. Wcześniej tamtejsze gazety szeroko pisały o problemie alkoholowym Penii. W zeszłym roku udał się nawet na odwyk do kliniki należącej do bokserskiej legendy, Julio Cesara Chaveza.

W Wiśle miałby grać na koszt Meksykanów, ale w krakowskim klubie są spore obawy związane ze sprowadzeniem tego piłkarza. Z drugiej strony Meksykanie zapewniają, że transfer Penii otworzy drogi do licznych możliwości. W środę do Krakowa przyjeżdżają przedstawiciele regionu Puebla, którzy są zainteresowani współpracą reklamową z Wisłą. Na początku roku podpisali kontrakt sponsorski z Arką Gdynia.

 

Komentarze