Zobacz
Do góry

Włochy. Dalbert ostrzega rodaków

Klubowy kolega Bartłomieja Drągowskiego z Fiorentiny zwrócił się z apelem do Brazylijczyków. Neymar uciekł do rodzinnego kraju i nie ma powrotu do Francji.

 

Nagrywam tę wiadomość, aby zaalarmować. Wszyscy Brazylijczycy muszą zdawać sobie sprawę z niebezpieczeństwa, jakie im grozi. Wiem, że wielu w moim kraju nie bierze jeszcze pod uwagę ryzyka wynikającego z rozprzestrzeniania się Covid-19, ale ten wirus jest bardzo poważną sprawą – stwierdził w wideo zamieszczonym na stronie globoesporte.globo.com 26-letni Brazylijczyk Dalbert, który w tym sezonie jest wypożyczony z Interu do Fiorentiny.

Z klubów Serie A Fiorentina jest najbardziej zaatakowana przez koronawirusa. Promowana przez jej piłkarzy i prezesa Rocco Commisso zbiórka pieniędzy na wsparcie fundacji szpitalnych Careggi i Santa Maria Nuova przyniosła już 600 tysięcy euro.

Może być katastrofa

– Sytuacja we Włoszech jest bardzo trudna – kontynuował Dalbert. – Jesteśmy zamknięci w domach, nie można opuścić miasta i powrócić do kraju pochodzenia, jest dekret ograniczający przepływ ludzi. Mistrzostwa zostały wstrzymane.

Chciałem poinformować was o tym wszystkim, ponieważ Włochom zajęło dużo czasu, aby zrozumieć i podjąć niezbędne środki ostrożności. Jest to dobrze zorganizowany kraj pod względem ochrony zdrowia, ale nie jest w stanie obsłużyć tylu pacjentów. Wielu ludzi umiera bez przyzwoitego pochówku.

Naprawdę, jest tu tyle desperacji. Stąd mój apel do wszystkich Brazylijczyków: nie wolno ci wychodzić z domu jeśli nie jest to absolutnie konieczne i musisz unikać jakiegokolwiek kontaktu z innymi. Wiem, że nie jest to łatwe, ale trzeba to zrobić, ponieważ system opieki zdrowotnej w Brazylii nie jest dobry. Istnieje ryzyko, że potencjalna infekcja może okazać się katastrofalna dla Brazylijczyków – kończy Dalbert.

Szpitale na stadionach

Inicjatywa jak najbardziej potrzebna, ale czy apel trafi do jego rodaków? Pod względem beztroskiego podejścia do życia Brazylijczycy biją Włochów na głowę. Trudno tam wyegzekwować cokolwiek, a zwłaszcza ograniczenie wolności, która dla nich jest wartością najwyższą.

Można obawiać się pandemii na miarę włoskiej. Największym zagrożeniem są zatłoczone plaże, a także slumsy, będące od lat wielkim problemem dla władz. Aglomeracje dwóch największych miast, Sao Paulo i Rio de Janeiro, liczą w sumie 30 milionów ludzi!

Burmistrz Sao Paulo Bruno Covas zapowiedział utworzenie na dwóch stadionach szpitali polowych na 2000 miejsc, które będą dla lżej chorych, aby zwolnić miejsca w szpitalach dla ciężkich przypadków. Pierwszy będzie gotowy za dwa tygodnie, drugi za trzy. A wirus rozprzestrzenia się w tempie błyskawicznym.

Wyjątku dla Neymara nie będzie

Tymczasem do Brazylii wybrało się kilku zawodników grających w Europie, bo uznali że tam jest bezpieczniej. Pomimo apelu Paris SG zrobili tak kapitan drużyny Thiago Silva i Neymar. Belle Silva, żona obrońcy PSG, stwierdziła że w Paryżu markety szybko się opróżniają i jest niebezpiecznie oraz smutno, a w Brazylii można normalnie robić zakupy i chronić zdrowie w lepszych warunkach. – Mamy tutaj dom z basenem i więcej miejsca – oświadczyła.

Neymar z Brazylii pozdrowił francuskich lekarzy na Instagramie. Utknął tam nie wiadomo na jak długo, bo Unia Europejska zamknęła zewnętrzne granice dla obcokrajowców, a on nie jest jej obywatelem.

– Trudno myśleć o odstępstwach w czasach, gdy Francuzi są skazani na tyle poświęceń – oświadczył prawnik PSG. Kolejny wyjazd Neymara do Brazylii może oznaczać koniec jego kariery we Francji. W Paris SG mają już tego dość, podobnie jak długich przerw w grze z powodu kontuzji i zapowiadanego kolejny raz odejścia do Barcelony.

Do Urugwaju wyjechał Edinson Cavani, tak jak Thiago Silva ma europejski paszport. Brazylijczyk stał się Francuzem w ubiegłym roku, Cavani ma obywatelstwo włoskie. Powrócić mogą, ale kontrakty kończą im się 30 czerwca i dodając okres kwarantanny i reintegracji z zespołem ich karierę w PSG można uznać za zakończoną.

Na zdjęciu: Brazylijczyk Dalbert obawia się, że w jego rodzinnym kraju z epidemią może być gorzej niż w Italii.

***

Everton chce Immobile

Lider klasyfikacji strzelców Serie A i Złotego buta Ciro Immobile trafił na celownik Evertonu, którego trenerem jest Carlo Ancelotti. Włoch chce sprowadzić rodaka na Goodison Park, nawet jeśli przekonanie prezesa Lazio Claudio Lotito nie będzie proste. Ciro ma kontrakt z rzymskim klubem do 2023 roku. Na razie piłkarz trenuje w domu, ogląda filmy i czeka na wznowienie sezonu tylko z obecnością kibiców na stadionach. Grę przy pustych trybunach uważa za nonsens.

 

Liczba
9
MILIONÓW euro, o taką sumę mają zostać obniżone pobory Cristiano Ronaldo. Z powodu koronawirusa liga włoska zamierza zredukować zarobki zawodników, Portugalczyk ma je najwyższe i wynoszą 31 mln euro netto rocznie.

Komentarze