Zobacz
Do góry

Włochy. Zlatan przeciw Cristiano

Półfinał Milanu z Juventusem jest także konfrontacją dwóch wielkich napastników, którzy nie darzą się sympatią.

Takiego nagromadzenia atrakcji na San Siro jeszcze nie było. W ciągu pięciu dni trzy hity w lidze i pucharze. Najpierw w Serie A „derby della Madonnina”, w których Inter po emocjonującym meczu pokonał Milan 4:2, następnie dwa półfinały Coppa Italia. Wczoraj Inter zagrał z Napoli, a dzisiaj Milan podejmuje Juventus. Powtarza się sytuacja z ćwierćfinałów, gdy także w dwóch kolejnych dniach rozegrano spotkania na Stadio Giuseppe Meazza. Różnica jest taka, że wtedy pierwszy grał Milan (z Torino), a po nim Inter (z Fiorentiną) i decydował jeden mecz. Półfinały to jedyna faza Copa Italia, w której są też rewanże. Odbędą się 4 marca w Turynie i 5 marca w Neapolu.

Pucharu jeszcze nie mają

Od kiedy do Milanu powrócił Zlatan Ibrahimović „rossoneri” nie przegrywali, aż do konfrontacji z pierwszym mocnym rywalem – Interem. Zlatan zaliczył asystę, gola (został najstarszym zdobywcą bramki w derbach), Milan prowadził 2:0, a potem sił zaczęło ubywać, błędów przybywać i „rossoneri” zostali rozjechani przez Inter.

– Po stracie drugiego gola wszystko się zawaliło, przestaliśmy grać, przestaliśmy wierzyć – stwierdził „Ibra”. Szwed nie ma w Milanie odpowiedniego wsparcia i jego wysiłki mogą dać ograniczony efekt. Podobny problem jest teraz w Juventusie, gdzie Cristiano Ronaldo strzelił gole w 10 z rzędu meczach ligowych, ale dwa z nich zespół przegrał i stracił pozycję lidera. Ronaldo podobno już żałuje transferu do Włoch i nie są to plotki, ale opinie bliskich mu ludzi. Uważa że to był błąd i powinien pozostać w Hiszpanii. Zarówno Ibrahimović jak i Cristiano Ronaldo mają w dorobku Superpuchar Włoch, ale Pucharu Włoch dotąd nie udało im się zdobyć.

Ukryte kompleksy?

Dwa kolejne mecze Ibrahimović gra z byłymi klubami. Juventus był jego pierwszym przystankiem w Italii, zdobył z nim dwukrotnie mistrzostwo, ale te tytuły zostały turyńczykom odebrane po aferze Calciopoli. Jeden z nich przyznano Interowi, do którego Zlatan przeszedł z Juventusu i trzykrotnie wywalczył z nim scudetto. Sympatycy „Starej Damy” mu tego nie zapomnieli, więc w rewanżu nie może oczekiwać dobrego przyjęcia w Turynie. Z Milanem Ibrahimović raz zdobył mistrzostwo i na kolejne się nie zanosi. Gdy zakończył występy w Los Angeles i wiadomo było, że powraca do Włoch, zapytano go o przyszłą rywalizację z Ronaldo.

– Ronaldo? Ronaldo jest tylko jeden i jest Brazylijczykiem – stwierdził Szwed. Nigdy nie ukrywał niechęci do Portugalczyka. Cztery lata temu oświadczył, że Brazylijczyk Ronaldo miał naturalny talent w przeciwieństwie do Cristiano, u którego wszystko jest wynikiem treningu. Potem było jeszcze kilka zaczepek, na które CR7 stara się nie reagować, co wcale „Ibry” nie zniechęca. Powodem są chyba ukryte kompleksy szwedzkiego napastnika. Ma o sobie bardzo wysokie mniemanie, ale nigdy nie wygrał Ligi Mistrzów, nie zdobył Złotej Piłki, niczego nie uzyskał z reprezentacją.

Milan czeka najdłużej

Mimo ostatnich problemów Juventusu jego sytuacja jest o niebo lepsza od Milanu. Ma szansę na mistrzostwo, puchar i wygranie Ligi Mistrzów. „Rossoneri” są w lidze dopiero na 10. miejscu, 10 puntów tracą do strefy premiowanej grą w Champions League. Realne dla Milanu są szanse na fazę grupową Ligi Europy, co poza 5. miejscem w Serie A zapewnia też wygranie Coppa Italia. Ale faworytem półfinału jest Juventus, rekordzista pucharu z 13 triumfami na koncie. Milan zdobył Coppa Italia pięciokrotnie i z uczestników półfinałów czeka na sukces najdłużej. Ostatni finał wygrał w 2003 roku, Inter w 2011, Napoli w 2014, Juventus w 2018.

Na zdjęciu: Zlatan Ibrahimović w derbach z Interem strzelał, asystował, krzyczał, złościł się i na koniec przegrał. Jak będzie z Juventusem?

Komentarze