Z problemami sobie poradzą

Tu i ówdzie pojawiły się informacje, że licencja Zagłębia Sosnowiec na występy w Polskiej Hokej Lidze stanęła pod znakiem zapytania.


Nasza licencja na pewno nie jest zagrożona, właśnie kompletujemy dokumenty i niebawem przedstawimy je działaczom PHL – dementuje Piotr Majewski, od niedawna nowy dyrektor sekcji hokejowej. – A ponadto prowadzimy rozmowy z potencjalnymi kandydatami do gry w naszym zespole.

Nie jest tajemnicą, że poprzedni sezon nie zbilansował się pod względem finansowym, ale przyczyny tego są oczywiste.

– Pandemia sprawiła, że nasz właściciel oraz sportowa spółka mieli inne problemy na głowie – mówi prezes klubu, Marcin Jaroszewski. – Ale zapewniam, że zaległości – miesięczne – zostaną uregulowane do 5 lipca, a stosowne dokumenty przedstawimy komisji licencyjnej.

W trakcie sezonu byliśmy niezadowoleni z wyników zespołu, dlatego postanowiliśmy rozwiązać kontrakty z kilkoma zawodnikami. Jesteśmy z nimi w sporze, bo oni również nie rozliczyli się z klubem i nie zdali sprzętu. Zespół nie zdołał się zakwalifikować do play off, z tego też powodu zawodnicy musieli ponieść konsekwencje finansowe.

Mimo to jestem przekonany, że nie powinniśmy mieć kłopotu z pozwoleniem na grę w przyszłym sezonie. Chciałbym tylko przypomnieć, że jako sportowa spółka otrzymaliśmy licencję na grę w piłkarskiej ekstraklasie, gdzie wymagania są niezwykle rygorystyczne. To tak na marginesie – dodał na zakończenie prezes.


Czytaj jeszcze: Dbajmy o swoich


Licencje to kość niezgody od kilku lat, bowiem dwa sezony wcześniej Polonia Bytom i Orlik Opole nie dokończyły sezonu i wycofały się tuż przed lub w trakcie fazy play out. W minionym sezonie od początku z problemami zmagał się Naprzód Janów i ostatecznie na finiszu części zasadniczej został zawieszony przez PHL. Właśnie obawa przed takimi zdarzeniami sprawia, że wokół licencji jest tyle dyskusji.

Licencje na przyszły sezon otrzymało na razie pięć klubów: GKS-y z Tychów i Katowic, JKH GKS Jastrzębie, Comarch Cracovia oraz Re-Plast Unia Oświęcim. Reszta klubów ma nadesłać dokumenty do końca czerwca.

Tymczasem kadra Zagłębia trenuje na „sucho”, a na lód ma wjechać na początku lipca. Nadal nie jest wyjaśniona sprawa kontraktu Rafała Radziszewskiego; rozmowy nadal trwają. Dyrektor sekcji ma ciągle nadzieję, że „Radzik” stanie między słupkami.


Na zdjęciu: Nikt nie ma wątpliwości, że w nadchodzącym sezonie Zagłębie znów będzie grać w ekstralidze.

Fot. Marcin Bulanda/Pressfocus

Komentarze