Zagłębie Sosnowiec. Walczą nie tylko z rywalami

Przegrany mecz z Tychami urazem okupił Filip Karbowy. Jego występ w piątkowym meczu ze Stomilem Olsztyn stanął pod znakiem zapytania. – Nie dostawałem od Karbowego sygnałów, że ma jakiś kłopot. Sam jednak widziałem, że coś jest nie tak, bo to nie była pełnia jego możliwości – przyznał Radosław Mroczkowski, trener Zagłębia.

Karbowy opuścił plac gry jeszcze przed przerwą. Problemem okazał się mięsień dwugłowy. Na chwilę obecną trudno wyrokować, czy piłkarz ten zagra w Olsztynie. Karbowy miał już mięśniowy uraz. Nabawił się go w meczu z Miedzią Legnica. Wówczas także zszedł z boiska przed końcem spotkania, ale mimo nie najlepszych prognoz, kilka dni później zagrał w starciu z Puszczą Niepołomice. Jak będzie tym razem, przekonamy się niebawem. Inna sprawa, że dobrą zmianę dał Jakub Sinior i niewykluczone, że to on zajmie miejsce Karbowego w wyjściowym składzie.Jeśli Karbowy nie wykuruje się do piątku, dołączy do grona kontuzjowanych graczy. Na tej liście znajdują się: Bułgar Płamen Kaczurow, Rafał Grzelak oraz Michał Góral.

Przypomnijmy, że wcześniej uraz wykluczył z gry Dawida Ryndaka. Wychowanek sosnowiczan jest już jednak do dyspozycji szkoleniowca Zagłębia. – Od początku sezonu mamy problem z ustabilizowaniem składu. Niektórzy zawodnicy z konieczności nie grają na swoich pozycjach. To na pewno nie ułatwia sprawy. Jak najszybciej chciałbym ustabilizować tę sytuację, bo chyba to jest nasz największy problem. Najgorzej jest z defensywą. Linia obrony niemal w każdym meczu wygląda inaczej, stąd występ Tomka Hołoty na środku obrony. Na bokach też mamy problemy. Seedorf z Miedzią i Puszczą zagrał dobrze, ale już przeciwko tyszanom miał dużo problemów. Zabrakło mu koncentracji. Musi pamiętać, że to jest piłka seniorska – podkreśla trener sosnowiczan.

Przed meczem ze Stomilem do składu wraca Kacper Radkowski i to najprawdopodobniej on będzie partnerem Piotra Polczaka na środku obrony. Młody defensor odcierpiał już karę za cztery „żółtka” i jest do dyspozycji trenera Mroczkowskiego. W tej sytuacji Tomasz Hołota będzie mógł zostać przesunięty do środka pomocy. Niewykluczone, że przy ustalaniu składu na najbliższy mecz od uwagę będzie brany Bartłomiej Babiarz. Pomocnik sosnowiczan w styczniu doznał groźnej kontuzji i długo dochodził do pełni sił. W weekend wystąpił w meczu drugiej drużyny Zagłębia. W starciu z Orłem Mokre (8:2) doświadczony piłkarz zagrał 45 minut i zdobył bramkę.

 

Na zdjęciu: Filip Karbowy w najbliższym meczu może nie zagrać.

Murapol, najlepsze miejsca na świecie I Kampania z Ambasadorem Andrzejem Bargielem

 

ZACHĘCAMY DO NABYWANIA ELEKTRONICZNYCH WYDAŃ CYFROWYCH

e-wydania „SPORTU” znajdziesz TUTAJ

Komentarze