Zobacz
Do góry

Żal po Rozwoju

Stadion przy ul. Zgody 28 niszczeje z dnia na dzień. Na oficjalną decyzję katowickiego klubu z niecierpliwością czeka MKS Kluczbork i cały Opolski ZPN, ale działacze milczą. Głos zabrał za to prezydent Marcin Krupa.

Gdy patrzy się dziś na stadion Rozwoju, aż trudno pomyśleć, że swe pierwsze kroki do wielkiej kariery stawiał tu Arkadiusz Milik. Ha, co tam Milik – że jeszcze niewiele ponad pół roku temu katowiczanie stoczyli w tym miejscu pasjonujący, zakończony dogrywką bój z Górnikiem Zabrze o ćwierćfinał Pucharu Polski. Albo że jeszcze cztery miesiące temu zaaplikowali na tym boisku sześć goli Siarce Tarnobrzeg. Na boisku, które dziś jest obrazem nędzy i rozpaczy. Murawa jest zupełnie spalona przez słońce, a na terenie obiektu coraz bardziej zadomawiają się chaszcze.

Cisza…

To efekt trudnej sytuacji finansowej blisko 95-letniego katowickiego klubu, który z przyczyn oszczędnościowych zrezygnował z użytkowania stadionu, gdzie jeszcze cztery lata temu gościło zaplecze ekstraklasy. Roczny koszt utrzymania obiektu, w tym czynszu dla Spółki Restrukturyzacji Kopalń, przekraczało pół miliona złotych. Mimo wieloletnich podejść nie przejęło tego terenu i w MOSiR nie przekształciło miasto. Po spadku z II ligi klub uzyskał licencję na III ligę na miejski obiekt Kolejarza przy ul. Alfreda. Drużyna nie rozpoczęła jednak letniego okresu przygotowawczego. Dziś wszyscy oczekują, kiedy działacze oficjalnie ogłoszą wycofanie seniorskiej drużyny z rozgrywek. W klubie odmawiają komentarzy.

Miasto cały czas pomaga

Głos zabrał za to Marcin Krupa, prezydent miasta, któremu wiele osób zarzuca bierność i brak reakcji na kłopoty Rozwoju. – Nie znam dokładnie sytuacji finansowej Rozwoju. Przekazywaliśmy klubowi dotacje na szkolenie dzieci i młodzieży. To wszystko fajnie funkcjonowało. Część pieniędzy szła też na pierwszą drużynę. A więc ta pomoc ze strony miasta była. Natomiast absolutnie nie można traktować wszystkich klubów jednakową łyżką. Bo pojawiają się tego typu zarzuty, że GKS dostaje, a inne kluby nie.

Na stadionie Rozwoju zarósł nawet napis „Kopalnia Wujek”, przez lata dumnie przypominający niezwykłą historię tego miejsca. Teraz przez roślinność nieśmiało przebijają się jeszcze pojedyncze litery… Fot. Tomasz Błaszczyk/rozwoj.info.pl

Fot. Tomasz Błaszczyk/rozwoj.info.pl

Wszystkie kluby w Katowicach dostają środki finansowe, ale chciałbym zwrócić uwagę, że GKS jest jedynym klubem, który jest prawie w całości własnością miasta. Szkoda jest każdego klubu, który ma problemy – mówi prezydent Krupa na portalu katowice24.info w teście red. Grzegorza Żądły. Do kwestii infrastrukturalnych Krupa odnosi się w tekście tak: – Pomagamy Rozwojowi cały czas. Zapewniliśmy obiekt zastępczy, w przyszłości klub może znaleźć swoje miejsce na nowym stadionie w Piotrowicach. Pracujemy tez nad tym, żeby zaproponować Rozwojowi pomieszczenia administracyjne na siedzibę klubu.

Jak na szpilkach

Na oficjalne wieści z Katowic jak na szpilkach oczekują w sąsiednim województwie. Opolski ZPN z powodu tej niepewności nie opublikował jeszcze terminarza rozgrywek IV ligi. Nie wiadomo, czy wystartuje w nich MKS Kluczbork, czyli najwyżej sklasyfikowany III-ligowy spadkowicz z poprzedniego sezonu. Prócz prawa gry w III lidze, ewentualna decyzja Rozwoju uratowałaby też dla kluczborczan 100 tys. zł premii z Pro Junior System, która spadkowiczom nie przysługuje. Ma zostać wypłacona po pierwszej kolejce nowego sezonu – gdy będzie już czarno na białym wiadome, „kto, co i jak”.

Trzecia liga bez Rozwoju?!

Stan niepewności doskwiera dziś kluczborczanom. – Nie możemy czekać w nieskończoność, już choćby sam brak terminarza bardzo utrudnia nam sytuację organizacyjną. Zawodnicy podpisują nowe umowy na poziomie IV ligi, ponieważ oficjalnie to w niej mamy wystąpić. Przeciągający się brak informacji z Katowic, to w sumie najgorsza z możliwych informacji i chyba lepsze byłoby przysłowiowe „w te, albo wewte” – nie kryje Paweł Łobos z zarządu MKS-u.

Na zdjęciu: Na stadionie Rozwoju zarósł nawet napis „Kopalnia Wujek”, przez lata dumnie przypominający niezwykłą historię tego miejsca. Teraz przez roślinność nieśmiało przebijają się jeszcze pojedyncze litery…

Murapol, najlepsze miejsca na świecie I Kampania z Ambasadorem Andrzejem Bargielem

 

ZACHĘCAMY DO NABYWANIA ELEKTRONICZNYCH WYDAŃ CYFROWYCH

e-wydania „SPORTU” znajdziesz TUTAJ

Komentarze

Więcej w katowicki sport