Zobacz
Do góry

Zapraszamy na stadiony. Skok w ciemność

Angaż w Olimpii Grudziądz jest dla trenera Jacka Trzeciaka na pewno awansem sportowym (o finansowym nawet nie wspominam).

Skok z trzecioligowego ROW-u Rybnik na zaplecze ekstraklasy to dla 48-letniego szkoleniowca duże wyzwanie i nie chodzi bynajmniej wyłącznie o poziom sportowy zespołu. Prezes Olimpii Tomasz Asensky nie ukrywa, że w klubie wprowadzono wariant oszczędnościowy, by wyjść z finansowej zapaści.

Miedź Legnica. Dobry punkt wyjścia

Czy zatem trener Trzeciak wpadł z deszczu pod rynnę? Kłopoty finansowe poprzedniego pracodawcy szkoleniowca (zaległości wobec byłych piłkarzy) są tajemnicą poliszynela, tą samą ścieżką kroczy Olimpia. Na szczęście klubu nie opuściły w potrzebie władze Grudziądza, które jeszcze we wrześniu przeleją na klubowe konto 1,8 miliona złotych. Od początku roku ta pomoc osiągnęła już pułap 3,8 mln złotych.
Jacek Trzeciak został w Grudziądzu przyjęty z otwartymi ramionami przez władze klubu, ale przez kibiców tej drużyny już niekoniecznie. To zrozumiałe, że nikt na „dzień dobry” nie rozłoży przed nim czerwonego dywanu. Czym się może obronić Trzeciak? Wyłącznie wynikami! Wtedy udowodni wszystkim niedowiarkom, którzy sugerowali zatrudnienie – zamiast niego – „kogoś z kolejki do mięsnego”, że mają takie pojęcie o futbolu jak ślepiec o kolorach.

Pierwszy krok nowy trener Olimpii postawi w Legnicy…

 

ZACHĘCAMY DO NABYWANIA ELEKTRONICZNYCH WYDAŃ CYFROWYCH

e-wydania „SPORTU” znajdziesz TUTAJ

 

Murapol, najlepsze miejsca na świecie I Kampania z Ambasadorem Andrzejem Bargielem

 

Komentarze