Gwardia Opole. Zarzycki tańczył we własnej lidze

Fantastyczna druga połowa środkowego rozgrywającego i skuteczność skrzydłowego Patryka Mauera zaprowadziły Gwardię do wygranej 35:31 w Głogowie.


Gang Kuptela nowy sezon rozpoczął perfekcyjnie. Przed tygodniem pokonał w Opolu Piotrkowianina, a wczoraj zgarnął pełną pulę z Chrobrym, w pełni rewanżując się za straszne baty z marca, gdy oddychający rękawami opolanie tuż przed światowym lockdownem polegli aż 29:41. Widać jednak, że latem nie marnowali czasu.

Mecz w Głogowie mógł się podobać, tempo było odrzutowe, a bramki padały jak śliwki jesienią. Skuteczniejsza od początku była Gwardia, która w swoich szeregach miała dwóch „kilerów”: Patryka Mauera i Macieja Zarzyckiego.

Mauer tylko w pierwszych 30 minutach trafił wszystkie 8 prób – 3 ze skrzydła i 5 na linii rzutów karnych. Opolanie prowadzili już pięcioma bramkami (17:12), ale przed przerwą w 5 minut przewagę niemal roztrwonili, a niedługo po zmianie stron Chrobry wyszedł na prowadzenie – jeszcze w 47 min było dla niego 27:26.

Wtedy swój własny recital rozpoczął Zarzycki, jeden z bohaterów ligowej inauguracji i naszego przedmeczowego wywiadu. – Czuję się dobrze przygotowany. To budujące dla mnie i dla zespołu, który wie, że może na mnie liczyć, także w trudnych momentach – mówił „Sportowi”.

W pierwszej połowie nie oszczędzali go obrońcy Chrobrego – dlaczego po ataku na twarz i rozcięciu mu skóry żaden z nich nie wyleciał z boiska, wiedzą tylko sędziowie. „Zarzyk” już do końca meczu grał z plastrem na nosie, a zemścił się w najlepszy z możliwych sposobów. Playmaker gwardzistów tańczył z obrońcami gospodarzy według własnych zasad; ośmieszeni, wkręceni w parkiet, bezradnie kręcili głowami.

Po akcjach 22-letniego rozgrywającego – po których trafiał sam lub zarabiał rzuty karne – ręce same składały się do oklasków. Pomogły też interwencje między słupkami Adama Malchera i na 7 minut przed końcem Gwardia znów wypracowała 5-bramkową przewagę (32:27), której tym razem już nie roztrwoniła, choć ocenę Zarzyckiemu obniża kilka „głupich” podań w ręce rywali. Mimo to, jeżeli selekcjoner Patryk Rombel oglądał mecz, rozgrywający Gwardii musiał zdobyć u niego punkty bonusowe.


Chrobry Głogów – Gwardia Opole 31:35 (17:18)

CHROBRY: Stachera, Kapela – Grabowski 4, Warmijak (CZK 44., z gradacji), Sadowski 2, Babicz 6, Przysiek 1, Tylutki, Marszałek 4, Tilte 6/4, Orpik 1, Jamioł 3, Derewiankin, Krzysztofik 4. Kary: 16 min. Trener Vitalij NAT.

GWARDIA: Malcher, Balcerek – Zarzycki 7, Klimków, Zadura 2, Kawka 3, Mauer 11/8, Milewski 4, Morawski 3, Działakiewicz 3, Kucharzyk 1. Kary: 10 min. Trener: Rafał KUPTEL.

Komentarze