Żużel. Pierwszy finał na remis

Motor Lublin zremisował z Betardem Spartą Wrocław w pierwszym meczu finału ekstraligi. Bohaterem gospodarzy był Dominik Kubera.


Zawody rozpoczęły się źle dla gospodarzy, którzy musieli radzić sobie na torze bez Grigorija Łaguty. Już w pierwszym biegu przegrali rywalizację, choć od razu szkoleniowcy Motoru zdecydowali się na rezerwę zwykłą i puścili do walki Dominika Kuberę. Choć udało im się podwójnie wygrać bieg juniorski, tak nie zmieniło to sytuacji na torze. Na nim lepsi byli wrocławianie, choć najczęściej padał tego wieczoru remis. Swój kolejny start Motor wygrał dopiero w siódmej gonitwie, jednak do biegów nominowanych przewagę mieli zawodnicy z Wrocławia.

Motor mógł liczyć już tylko na cud. Aby wygrać z WTS-em musiał wygrać oba biegi nominowane podwójnie. Inaczej wrocławianie wróciliby do domu z nie tylko z przewagą rewanżu na własnym obiekcie, ale również punktową. Już po pierwszej rywalizacji wiadomo było, że Motor nie wygra tego spotkania. Niezła postawa Daniela Bewleya i jego dwa punkty sprawiły, że gospodarze mogli liczyć maksymalnie na remis. Tak się stało. Zwyciężył Mikkel Michelsen, a za jego plecami zameldował się fenomenalny tego wieczoru Kubera (16 punktów i bonus). Dzięki temu niedzielny rewanż zapowiada się niezwykle ekscytująco.


Motor Lublin – Betard Sparta Wrocław 45:45

MOTOR: Karion 0 (-,-,-,-), Buczkowski 5+1 (3,1,0,1*,0), Hampel 5 (0,1,0,2,2,2), G.Łaguta ZZ, Michelsen 12 (1,2,3,2,2,3), Lampart 3 (3,0,0), Cierniak 3+2 (2*,0,1*), Kubera 16+1 (2,3,3,3,0,3,2*).

SPARTA: Woffinden 7 (3,1,2,1,0), Czugunow 10+1 (3,3,1*,3,0), A. Łaguta 5+1 (1,1*,2,1), Panicz 0 (-,-,-,-,-), Janowski 11+1 (2*,2,3,3,1), Liszka 2+1(1,1*,0), Curzytek 0 (0,0,0), Bewley 10+1 (2,2,1*,3,2).

Rewanż w niedzielę, 26 września we Wrocławiu (godz. 19.15)

Fot. Marcin Karczewski/Pressfocus

Komentarze