Hiszpański strzał w stopę

Film powinien zaczynać się od trzęsienia ziemi, potem zaś napięcie ma nieprzerwanie rosnąć – uważał reżyser Alfred Hitchcock i taki scenariusz sprezentowali sobie Hiszpanie. Na dwa dni przed hitem fazy grupowej z Portugalią zwolniono selekcjonera Julena Lopetegui, bo bez wiedzy Hiszpańskiej Federacji dogadał się z Realem Madryt w sprawie nowego zatrudnienia i klub natychmiast postanowił się tym pochwalić. Skutki tego mogą być katastrofalne.

Szybko poszło

Prezes RFEF Luis Rubiales poleciał do Rosji i wręczył trenerowi dymisję. Razem z Lopeteguim zwolnionych zostało trzech jego asystentów. Zaraz zmianowano jego następcę, Fernando Hierro. Poprowadzi zespół tylko na mundialu. Lopetegui niezwłocznie opuścił Rosję, powrócił do Madrytu i wczoraj o 19.00 nastąpiła jego oficjalna prezentacja w Realu.
Hiszpańskie media negatywnie oceniają zarówno pośpiech klubu, który mógł przecież z ogłoszeniem tego faktu poczekać do końca turnieju, jak też emocjonalną reakcję prezesa. „Decyzja dotycząca dymisji selekcjonera w takim momencie jest skandaliczna i niezrozumiała, prawdopodobnie zaciąży na postawie piłkarzy. Osłabia reprezentację w najmniej odpowiednim momencie” – uważają komentatorzy.

Chce być jak Zidane

Fernando Hierro ostatnio pełnił funkcję dyrektora sportowego reprezentacji. Był znakomitym piłkarzem, ale ma niewielkie doświadczenie trenerskie. W poprzednim sezonie pracował w drugoligowym Realu Oviedo, wcześniej przez rok był asystentem Carlo Ancelottiego w Realu Madryt. – Zaakceptowałem propozycję, nie mogłem odmówić. Mogę patrzeć wszystkim w oczy, zrobiłem jak powinienem. Mam nadzieję, że będę Zidanem dla reprezentacji – powiedział nawiązując do Francuza, który został trenerem Realu Madryt też nie mając doświadczenia, a odniósł takie sukcesy. – Piłkarze przyjęli Hierro z otwartymi ramionami i zrozumieli sytuację. Musimy go wesprzeć, zewrzeć szeregi. Jest ciężko, ale wyjdziemy z tego silniejsi – przekonywał Rubiales.

Problemu nie widzę

Na pierwszej konferencji prasowej Hierro starał się bagatelizować problem. Wynikało z jego słów, że reprezentacja Hiszpanii to taki samograj, że nawet w przypadku zawirowania w szatni zagra na mundialu na swoim poziomie.
– Odwołanie trenera nie będzie usprawiedliwieniem dla słabego występu reprezentacji na turnieju. Zmiana nie wpłynie negatywnie na postawę piłkarzy. Są w niej doskonali profesjonaliści, dojrzali faceci i nie ma problemu – oświadczył. – Nie możemy wątpić w piłkarzy. Oni chcą tego wyzwania, będziemy trenować i nie mamy czasu na żale. Ten zespół przygotowywał się przez trzy miesiące, jedno zdarzenie nie może przekreślić wykonanej pracy. Stoimy w obliczu odpowiedzialności za wynik i damy radę. Piłkarze są przyzwyczajeni do tego, że trenerze przychodzą i odchodzą. Pozostawią duszę na boisku, dadzą z siebie 110 procent.

Guedes nowym atutem

Na razie, przed największym hitem fazy grupowej, w którym zagrają były mistrz świata i Europy z aktualnym championem naszego kontynentu, mamy skandal personalny i nieoczekiwany problem dla faworyta. Bo za takiego uważano dotąd Hiszpanię w derbach Półwyspu Iberyjskiego. Jej notowania stały wyżej u bukmacherów. Uważa się, że jest bardziej wyrównana i ma bardziej klasowych piłkarzy na poszczególnych pozycjach od Portugalii. Poza atakiem, który w portugalskiej drużynie tworzą teraz dwaj piłkarze grający w hiszpańskich klubach – Goncalo Guedes i Cristiano Ronaldo. Wypożyczony z Paris SG do Valencii Guedes spisał się znakomicie w ostatnim meczu kontrolnym z Algierią (dwa gole) i może dać Cristiano takie wsparcie, jakie przez lata dawał mu Nani.

Ramos przeciw Ronaldo

Problemy Hiszpanii dodały pewności siebie Portugalczykom. „La Roja” jest niepokonana od dwóch lat, więc perspektywa ogrania nielubianego sąsiada jest nęcąca. Portugalia z ostatnich 18 meczów przegrała tylko jeden. W obronie obie reprezentacje są mocne i przewiduje się, że na stadionie w Soczi okazji bramkowych nie będzie dużo i tempo gry dyktować będzie Hiszpania. Przy braku kontuzjowanego Daniela Carvajala na prawej obronie zapewne zagra Alvaro Odriozola, chociaż Nacho ma większe doświadczenie i lepiej rozumie się z Sergio Ramosem, klubowym kolegą z Realu Madryt. Ramos ma zatrzymać Cristiano Ronaldo, ale nie należy oczekiwać, że potraktuje go tak, jak Mohameda Salaha. Dla obu kapitanów reprezentacji to ostatni mundial w karierze. Ramos mistrzem świata już był…

 

SOCZI – PIĄTEK, 15.06., GODZ. 20.00

PORTUGALIA – HISZPANIA

sędzia – Gianluca Rocchi (Włochy).

PORTUGALIA (1-4-4-2)

1 Rui Patricio – 21 Cedric, 3 Pepe, 6 Jose Fonte, 5 Guerreiro – 14 William Carvalho, 10 Joao Mario, 8 Joao Moutinho, 11 Bernardo Silva – 17 Goncalo Guedes, 7 Cristiano Ronaldo.

HISZPANIA (1-4-3-3)

1 De Gea – 12 Odriozola, 3 Pique, 15 Sergio Ramos, 18 Jordi Alba – 5 Sergio Busquets, 6 Iniesta, 8 Koke – 21 David Silva, 22 Isco, 19 Diego Costa.

 

Henryk Górecki

Komentarze