Komornicki: Juventus może poczekać

Michał Zichlarz: Szymon Żurkowski może trafić do Juventusu Turyn. To dla niego dobra opcja?

Ryszard Komornicki: – Dla Szymona najważniejsza rzecz to grać, a przez to rozwijać się. Słyszałem o Juventusie i o tym, że miałby być potem wypożyczony, na przykład do klubu z Serie B. Nie wiem, czy lepszym rozwiązaniem – choć pewnie jak to powiem, to w Górniku będą na mnie źli – nie byłoby dla niego pozostanie w Polsce i przejście do mocniejszego klubu. Ważne, żeby miał wokół siebie piłkarzy, od których może się uczyć, bardziej kreatywnych. W Górniku jest Matuszek, ale to jest walczak. Inną opcją jest choćby taka liga szwajcarska. Dla rozwoju młodego zawodnika to absolutnie świetne miejsce, a stąd jest przecież blisko do Bundesligi.

Oglądał pan Żurkowskiego w akcji w ostatnim meczu z Arką. Jak się panu podobała jego gra?

Ryszard Komornicki: – Widać, że nie jest w optymalnej formie. Jak mówię, przydałaby mu się gra u boku bardziej doświadczonych i kreatywnych zawodników. Widać, że trzeba z nim popracować indywidualnie. Też grałem kiedyś na pozycjach, na których on występuje. Raz byłem „8”, raz „6”. Moja rada dla niego jest taka: czasami dobrze postać na boisku, niż za dużo biegać. To jednak przeambitny chłopak, który cały czas chce, cały czas jest w ruchu. Przez to potem traci siły i jakość z przodu.

Jak ocenia pan grę Górnika?

Ryszard Komornicki: – Z Arką „były momenty” , w których mecz był ciekawy. Szczególnie przez pierwszych trzydzieści minut było wysokie tempo. Górnik miał swoje sytuacje i mógł rozstrzygnąć ten mecz na swoją korzyść. Potem szczęście, że skończyło się na jednym punkcie, bo w 80 minucie karny dla rywala był ewidentny.

Jedenastka z Zabrza da radę utrzymać się w ekstraklasie?

Ryszard Komornicki: – Jak najbardziej. Poziom w tej lidze jest przecież niesamowicie wyrównany. Wystarczy wygrać dwa-trzy mecze i już jest się wyżej w tabeli. Powalczyć można z każdym.

Teraz przed Górnikiem mecz w Gdańsku. Jak tam będzie?

Ryszard Komornicki: – Pozycja Lechii na pewno jest niespodzianką. To, co zabrzanie przede wszystkim muszą poprawić, to gra w defensywie. I nie mówię tutaj o samej formacji, ale o grze obronnej całego zespołu. Pamiętam, jak zdobywaliśmy pierwsze mistrzostwo Polski w latach 80., to chyba z jedenaście spotkań wygraliśmy po 1:0. Dobra gra w defensywie dodaje pewności całej drużynie. Ten element koniecznie trzeba poprawić.

Wzmocnienia zimą będą konieczne?

Ryszard Komornicki: – Musi być i jakość, i doświadczenie. Nie radziłbym polegać wyłącznie na młodych i czekać, aż w końcu „odpalą”. Na pewno trzeba to mądrze poukładać.

Oprócz Żurkowskiego jeszcze na któregoś z graczy Górnika zwrócił pan uwagę?

Ryszard Komornicki: – Tak. To obrońca Paweł Bochniewicz. Widać, że jest to chłopak, który ma potencjał.

W Zabrzu przebywał pan przez kilka dni i wziął udział w uroczystościach 70-lecia istnienia Górnika. Jak podobały się panu obchody?

Ryszard Komornicki: – Nie jestem jakąś wylewną osobą, ale przyznam, że takiej wewnętrznej radości z tych spotkań, które odbyłem, to dawno nie przeżyłem. Wzorowa organizacja, wszystko świetnie przygotowane. Do tego to wyróżnienie, a mówię tutaj o Galerii Sław… Stałem na boisku pośród swoich wielkich idoli. To było niesamowite przeżycie i wzruszenie! Tam zdałem sobie sprawę, gdzie jestem. Górnik znowu jest na właściwych torach, jeżeli idzie o dbanie o przeszłość, o byłych zawodników. Ja wprawdzie żadną ikoną się nie czuję, mam przecież 59 lat, ale – jak mówię – to była świetna impreza. Tutaj duże słowa uznania dla jednej osoby, o której się za dużo nie mówi. Darek Czernik fantastycznie zadbał o wszystko. Z sercem zaangażował się w to, co robi. Duże słowa uznania dla niego.

Mówiło się o tym, że miał pan pracować w Dukli Praga, choć prezes klubu z Pragi w rozmowie z nami zaprzeczył, że był taki temat. Jak było faktycznie?

Ryszard Komornicki: – Byłem na rozmowach w Pradze na zaproszenie drugiej strony. Rozmawiałem tam z dyrektorem sportowym, Milanem Hamplem. Tak że temat był. Rozglądam się za stałym zajęciem. Coś powinno się wyjaśnić po nowym roku. Jestem zaangażowany w piłkarskie projekty. Niedawno napisałem piłkarski podręcznik dla Lotosu, a chodzi o program „Piłkarska przyszłość z Lotosem”. Został bardzo pozytywnie przyjęty.

 

Na zdjęciu: Ryszard Komornicki to jedna z legend Górnika, jego podobizna zawisła w Galerii Sław na stadionie.

 

 

Komentarze