Liga Europy. Legia chce powalczyć o wiosnę

Legia Warszawa fazę grupową Ligi Europy rozpoczyna w Moskwie. Na stadionie, na którym nasza reprezentacja przegrała podczas mundialu z Senegalem.


Wczoraj przed południem piłkarze Legii Warszawa przybyli do Moskwy, gdzie dziś – o godz. 16.30 – zmierzą się w pierwszym meczu fazy grupowej Ligi Europy ze Spartakiem. Do stolicy Rosji, Czesław Michniewicz, opiekun mistrza Polski, zabrał 24 zawodników. Poza kontuzjowanym na dłużej Bartoszem Kapustką szkoleniowiec „Wojskowych” ma do dyspozycji wszystkich zawodników, choć nie wiadomo, czy wszyscy będą w stanie wystąpić w dzisiejszym spotkaniu.

Po meczu ligowym ze Śląskiem Wrocław, przegranym 0:1, na urazy narzekali Luquinhas i Bartosz Slisz, choć wiele wskazuje na to, że obaj wymienieni będą mogli przeciwko Spartakowi zagrać. Największy znak zapytania pojawił się przy nazwisku Andre Martinsa. Portugalczyk nie dokończył poniedziałkowego treningu ze względu na uraz kostki. Problem tego zawodnika ze stawem skokowym, to sprawa, która ciągnie się dłużej, bo już od rywalizacji ze Slavią Praga w IV rundzie eliminacji LE. Podczas ostatniego meczu ligowego Martins rozegrał pełne spotlkanie.

W minioną sobotę przeciwko Śląskowi debiutował jednak w barwach Legii inny zawodnik, który może występować na pozycji defensywnego pomocnika. Mowa o 26-letnim Ukraińcu, Igorze Charatinie. Przypomnijmy, że Legia pozyskała tego gracza w ostatnim dniu trwania okienka transferowego. 4-krotny reprezentant Ukrainy przeniósł się do Warszawy z Ferencvarosu Budapeszt, z którym – podobnie, jak Legia – walczył o awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów.

Zespół ze stolicy Węgier dotarł o jedną rundę wyżej od mistrza Polski w kwalifikacjach Champions League, eliminując w trzeciej rundzie… Slavię Praga, ale w czwartej musiał uznać wyższość Young Boys Berno i również zagra w Lidze Europy. Nie zmienia to jednak faktu, że ukraiński pomocnik jest zaprawiony w bojach, jeżeli chodzi o rywalizację na międzynarodowej arenie w tym sezonie, bo rozegrał siedem spotkań.

Później jednak miał problemy zdrowotne, ale to, że pojawił się na placu gry w meczu ze Śląskiem, to dla Legii dobry prognostyk. – Igor jest z nami krótko. Ma za sobą chorobę i przeprowadzkę z Budapesztu. Wzajemnie poznajemy zatem swoje możliwości. Podoba mi się to, że Charatin często wchodzi w linie obrony i chce rozgrywać piłkę.

Może nam dać kilka ciekawych opcji. Wynika to z faktu, że w przeszłości poznał pewne założenia – powiedział o nowym nabytku Czesław Michniewicz, trener Legii Warszawa. Stołeczny klub zapłacił za Igora Charatina niemal milion euro, a sam zawodnik podkreślił, że klub mistrza Polski, to dla niego bardzo dobre miejsce do rozwoju.

Jaki jest cel warszawskiej Legii w Lidze Europy? Już po losowaniu fazy grupowej wiadomo było, że awansować do dalszej fazy nie będzie łatwo. „Wojskowi” dostali się do bardzo trudnej grupy. Ze Spartakiem Moskwa, a także z Napoli i Leicesterem. Przed Legią na pewno sześć trudnych spotkań. Przypomnijmy, że w tym sezonie rozgrywki UEFA Europa League odbywać się będą w nieco innej formule.

Bezpośredni awans do 1/8 finału uzyskają tylko zwycięzcy grup. Drużyny z drugich miejsc zagrają w 1/16 finału, a ich rywalami będą zespoły z trzecich miejsc w grupach Ligi Mistrzów. Tymczasem zespoły z trzecich miejsc zagrają na wiosnę w Lidze Konferencji. Patrząc realnie wydaje się, że właśnie trzecia pozycja w grupie jest czymś, o co Legia realnie może walczyć.

Ze Spartakiem Moskwa właśnie, bo zespoły z Premier League i Serie A wydają się poza zasięgiem. – Rzeczywiście trzecie miejsce w grupie wydaje się najbardziej realne. Chcemy spisać się na tyle dobrze, by wiosną nadal występować na międzynarodowej arenie – powiedział trener Michniewicz.

By przybliżyć się do realizacji tego celu dziś, w starciu z wicemistrzem Rosji, Legia musi powalczyć o możliwie jak najlepszy wynik. Remis na boisku Otkrytje Areny, gdzie podczas mundialu w 2018 roku przegraliśmy 1:2 z Senegalem, będzie rezultatem jak najbardziej do zaakceptowania.

1. kolejka Ligi Europy
Środa, 15 września, godz. 16.30

Spartak Moskwa – Legia Warszawa

Sędzia – Nikola Dabanović (Czarnogóra).



Na zdjęciu: Luquinhas ma pewne problemy ze zdrowiem, ale powinien pomóc dziś Legii Warszawa w starciu ze Spartakiem Moskwa.

Fot. Mateusz Porzucek/Pressfocus

Komentarze