Na przekór przeciwnościom

W meczu z Polonią Nysa kolejny piłkarz Pniówka 74 Pawłowice doznał kontuzji, tym razem pech dopadł obrońcę Przemysława Szkatułę.


Przed meczem z Polonią Nysa drużyna Pniówka Pawłowice została poważnie przetrzebiona. W poprzednim spotkaniu z Rekordem Bielsko-Biała z gry zostali wykluczeni napastnik Wojciech Caniboł (kartki) oraz stoper Mateusz Pańkowski (kontuzja stawu skokowego, 6 tygodni przerwy). Podczas wtorkowego treningu poważnego urazu (pękniecie kości strzałkowej) doznał pomocnik Piotr Trąd, a w sobotę do autokaru wyjeżdżającego na mecz do Nysy nie wsiadł napastnik Dawid Hanzel, zgłaszając problemy z kolanem. Sytuacja kadrowa gości była niewesoła (od kilku tygodni nie gra pomocnik Tomasz Musioł), bowiem na ławce rezerwowych usiadło tylko czterech zawodników – bramkarz Patryk Zapała oraz Filip Łukasik, Dawid Wiciński i Bartłomiej Siciński.

Pech nie opuścił podopiecznych trenera Grzegorza Łukasika również w dzisiejszym spotkaniu. W 23 minucie z powodu kontuzji (skręcenie stawu skokowego) musiał opuścić boisko Przemysław Szkatuła, ale do tego momentu jego drużyna zdążyła wypracować sobie dwubramkową zaliczkę. Najpierw – po podaniu Kamila Spratka – trzema obrońcami Polonii zakręcił Wojciech Łaski, a potem po dośrodkowaniu Dawida Weisa z rzutu wolnego futbolówkę w bramce gospodarzy głową umieścił kapitan zespołu, Szymon Ciuberek.

Mimo przeciwności losu, drużyna z Pawłowic utrzymała korzystny wynik do końcowego gwizdka arbitra. Zwycięstwo mogło być nieco wyższe, bo goście mieli jeszcze kilka okazji do zdobycia gola. Najdogodniejszej nie wykorzystał w 65 minucie Weis, przegrywając pojedynek sam na sam z bramkarzem Polonii. Gospodarze w ciągu 93 minut oddali tylko dwa celne strzały na bramkę rywali, oba były autorstwa Adama Setli. To ósme zwycięstwo w dziewięciu ostatnich potyczkach ligowych zespołu trenera Grzegorza Łukasika. Przed następnym meczu z ROW-em 1964 Rybnik Pniówek stracił nie tylko Przemysława Szkatułę, ale również napastnika Mateusza Szatkowskiego (czwarta żółta kartka w sezonie) oraz niespełna 21-letniego stopera Michała Płowuchę, który po raz 8. został upomniany żółtą kartką i musi pauzować w jednej kolejce. Wychowanek Odry Centrum Wodzisław Śląski de facto po raz 9. ujrzał żółty kartonik, lecz w październiku ubiegłego roku Wydział Dyscypliny Opolskiego Związku Piłki Nożnej anulował mu „żółtko”, którym został upomniany w spotkaniu z rezerwami Zagłębia Lubin (odbył się 30 września).


Polonia Nysa – Pniówek 74 Pawłowice 0:2 (0:2)

0:1 – Łaski, 7 min, 0:2 – Ciuberek, 22 min (głową).

POLONIA: Al-Ani – Pisula, Fedorowicz, Redek, Czabanowski – Ostrowski, Perkowski (46. Duda), Nazar, Zapotoczny – Setla, Wojtaszek. Trener Marcin JAŁOCHA

PNIÓWEK: Gocyk – Mazurkiewicz, Płowucha, Ciuberek, Szkatuła (23. Wiciński) – Glenc, Morcinek, Spratek, Weis – Łaski (90. Siciński), Szatkowski. Trener Grzegorz ŁUKASIK..

Sędziował Maciej Dudek (Dziećmiarowice). Żółte kartki: Czabanowski – Płowucha, Szatkowski, G. Łukasik (trener), Kłus (II trener


Na zdjęciu: Wojciech Łaski otworzył konto bramkowe Pniówka w wyjazdowym meczu z Polonią Nysa.

Fot. gkspniowek74@com.pl

Komentarze