Zagłębie Sosnowiec. W przyszłości bez sentymentów

Jeden z najważniejszy błędów popełniony został latem. Wszem i wobec ogłoszono, że w składzie nie dojdzie do rewolucyjnych zmian, a do występów w gronie najlepszych sosnowiczanie przystąpią niemal w identycznym składzie, w jakim uzyskali awans. To miał być ukłon w stronę zawodników. Szybko okazało się, że w piłce nożnej nie ma miejsca na sentymenty.

Za wysokie progi

Dla wielu piłkarzy ekstraklasowe progi okazały się za wysokie i trudno się temu dziwić, skoro tacy piłkarze, jak Nuno Malheiro czy Alexander Christovao nie błyszczeli w I lidze, a tymczasem rzucono ich na znacznie głębszą wodę. Szybko okazało się, że ewolucja zamiast rewolucji w tym przypadku nie ma racji bytu i zaczęły się nerwowe poszukiwania piłkarzy z ekstraklasowymi możliwościami. Problem w tym, że poza Szymonem Pawłowskim zaliczono transferowe pudła.

Niewypałem sezonu okazało się przede wszystkim zakontraktowanie Adama Kokoszki, który przez rok nie kopnął nawet piłki. Trener Dariusz Dudek za niego ręczył, ale kiedy po jedenastu meczach miał na koncie jedną wygraną, było już jasne, że jego misja w Sosnowcu dobiegła końca. Chwała prezesowi Marcinowi Jaroszewskiemu, że z perspektywy czasu nie szuka winnych, słabego alibi, ale mówi wprost: – Zabrakło nam doświadczenia, teraz postąpiłbym inaczej.

Nie jest powiedziane, że z innym trenerem – może nawet Valdasem Ivanauskasem, który Dudka zluzował i innymi zawodnikami, który Litwin ściągnął i zaaprobował – Zagłębie obroniłoby ekstraklasę. Prawda jest jednak taka, że szanse byłyby zapewne większe.

VAR nie pomagał…

Zimą w Sosnowcu zagrano va banque. Ściągnięto kilkunastu piłkarzy i rozpoczęła się próba pościgu. Ostatecznie nieudanego, ale był moment, w którym wydawało się, że Zagłębie dogoni peleton. Problem w tym, że za dużo było w Sosnowcu zawodników, którzy swoją postawą na boisku sprawiali wrażenie jakby już w okolicach kwietnia zastanawiali się, gdzie zagrają w przyszłym sezonie, a nie oddawali życia za zespół, który potrzebował zawodników gotowych na wszystko. Któż mógł jednak przypuszczać, że kreowani na nowych liderów zespołu Słowacy, Martin Toth i Lukas Gressak, okażą się głównymi hamulcowymi? Inna sprawa, że naprawdę ciężko się gra, kiedy cały czas jesteś ostatni w tabeli…

Zagłębiu w wielu przypadkach zabrakło szczęścia i piłkarskiego cwaniactwa. Na pewno jesienią sosnowiczanie powinni mieć na koncie o kilka „oczek” więcej. W kilku spotkaniach prowadzili, aby w końcówkach głupio tracić punkty. Był jeszcze słynny system VAR, o którym w Sosnowcu nikt nie chce już słyszeć. To prawda, że patrząc z perspektywy czasu kilka decyzji podjętych przez sędziów było co najmniej kontrowersyjnych, ale nie można usprawiedliwiać spadku – a pojawiały się takie głosy – VAR-em. Po prostu Zagłębie w minionym sezonie było za słabe na ekstraklasę. Złożyło się na to wiele czynników, które na pewno zostaną teraz przez władze klubu szczegółowo rozpracowane, tak aby w przyszłości nie popełnić podobnych błędów. Statystyki są w tym aspekcie nieubłagane. Odkąd ekstraklasa gra w obecnym systemie, 37 spotkań z podziałem na grupy, tak kiepskiego wyniku jak Zagłębie nie zaliczył nikt…

 

Bilans Zagłębia Sosnowiec

BRAMKI
11 – Sanogo, 9 – Udoviczić, 5 – Pawłowski, 4 – O. Nowak, 3 – Gabedawa, Wrzesiński, Możdżeń, 2 – Christovao, Mygas, Polczak, 1 – Mraz, Nawotka; samobójcze – Hołota (Pogoń), Cruz (Cracovia), Carlitos (Legia).

ZŁOTE BUTY
2149 pkt: Pawłowski 185, Udoviczić 181, Sanogo 145, Heinloth 120, Kudła 120, Polczak 113, Mraz 112, Wrzesiński 106, Cichocki 92, Milewski 91, T. Nowak 75, Możdżeń 74, Nawotka 73, Mygas 70, Jędrych 67, Hroszszo 62, Gabedwa 51, Banasiak 47, Greszszak 47, Christovao 47, Toth 47, O. Nowak 40, Babiarz 35, Vokicz 34, Kokoszka 20, Iwaniszwili 19, Ryndak 17, Malheiro 14, Puchacz 10, Rzonca 9, Torunarigha 8, Mello 5, Radkowski 4, Janicki 3, Pietrzak 3, Perdijić 3, Kumor niesklas.,
[Rezerwowi:] Czaplak, Pribula.

LICZBY
17
Tylu obcokrajowców przewinęło się przez skład Zagłębia w minionym sezonie. Ale z grona zawodników z Europy, Afryki i Ameryki Płd. tylko nieliczni, jak np.: Żarko Udovicić czy Vamara Sanogo stanowili wartość dodaną zespołu.

1
To wyjazdowy łup Zagłębia w minionym sezonie, jeśli chodzi o wygrane. Sosnowiczanie jedyne zwycięstwo na obcym boisku odnieśli w Legnicy. Pokonali wówczas Miedź 2:0.

Na zdjęciu: Nie wyszło… Po roku gry wśród najlepszych sosnowiczanie żegnają się z ekstraklasą.

 

ZACHĘCAMY DO NABYWANIA ELEKTRONICZNYCH WYDAŃ CYFROWYCH

e-wydania „SPORTU” znajdziesz TUTAJ

Komentarze