Włochy. Wielkie wyzwanie dla „Il Pistolero”

Juventus jest jednym z trzech klubów, które w tym tygodniu zapewniły sobie awans do fazy pucharowej Ligi Mistrzów. Przesądziło o tym drugie zwycięstwo z Lokomotiwem 2:1, po raz siódmy w tym sezonie uzyskał taki wynik (w 15 meczach). Wojciech Szczęsny zagra w LM także wiosną, dla Grzegorza Krychowiaka i Macieja Rybusa pozostaje już tylko teoretyczna szansa na awans.

Sarri zmienił filozofię

W większości spotkań gra Juventusu nie wzbudza entuzjazmu, ale tak jest od lat i żaden trener nie jest tego w stanie zmienić. Prowadząc Napoli Maurizio Sarri stawiał na ofensywną grę. Po przyjściu do Juventusu też ma w kadrze znakomitych napastników, ale „zmienił filozofię gry na tę, jaka jest w klubie”, jak napisała „La Gazzetta dello Sport”. Kolejny mecz Juventus zagra z Milanem, gdzie trenerem został niedawno Stefano Pioli, również preferujący ofensywę. Można odnieść wrażenie, że także on dostosowuje swoją piłkarską filozofię do tego, co zastał. Nie widać w grze Milanu żadnej poprawy skuteczności. Z lepszych czasów, jakie miały teraz nastąpić dla Krzysztofa Piątka, wynikło tyle, że zdobył nareszcie gola z gry, a nie z rzutu karnego. Strzelił go w debiucie trenera, wchodząc z ławki, na której dość nieoczekiwanie posadził go Pioli. Po dwóch meczach trener zmienił zdanie i Piątek w meczu z Juventusem trzeci raz z rzędu będzie w pierwszym składzie.

Już raz pokonał Szczęsnego

Przed tygodniem w meczu z Lazio „Il Pistolero” fetował bramkę, ale uznano ją za samobójczą i pozostaje przy skromnych trzech trafieniach. Milan przegrał 1:2, taki wynik był też w ostatnim meczu „rossonerich” z Juventusem w Turynie 6 kwietnia tego roku. Piątek pokonał Wojciecha Szczęsnego, Milan po I połowie prowadził, ale Paulo Dybala i Moise Kean zapewnili sukces mistrzom Włoch. Juventus grał wtedy trójką obrońców, teraz Piątek będzie miał naprzeciw jednego więcej. Cuadrado, Bonucci, De Ligt i Alex Sandro stworzą zaporę przed Szczęsnym, który ma takie mecze, w których się nudzi i to czasem nie wpływa dobrze na koncentrację. Przeciwnik ma jedną szansę i ją wykorzystuje, jednak to zdarza się rzadko. Juventus stracił w lidze 9 goli, pod tym względem dorównuje mu Verona, ale ona z kolei ma jedną z najgorszych formacji ofensywnych w Serie A. To wina także Mariusza Stępińskiego, który w 8 meczach nie zdobył żadnej bramki.

Konflikt w Napoli

Milan gra poniżej oczekiwań, podobnie Napoli. Wicemistrz Włoch miał wielkie ambicje, a tymczasem po 11 kolejkach ma 11 punktów straty do lidera. Napoli nie wygrało od czterech spotkań. Po porażce z Romą prezes klubu Aurelio De Laurentiis zarządził kilkudniowe zgrupowanie przed dzisiejszym meczem z Genoą. Miało rozpocząć się po spotkaniu Ligi Mistrzów z Salzburgiem. W przypadku zwycięstwa Napoli byłoby pierwszym klubem awansującym do fazy pucharowej. Jednak tylko zremisowało 1:1 i straciło pierwszą pozycję w tabeli na rzecz Liverpoolu. Po meczu piłkarze i trener Carlo Ancelotti zignorowali dziennikarzy i decyzję prezesa. Zamiast do klubowego autokaru wsiedli do samochodów i udali się do domu. Prezes się wściekł, zamierza ukarać piłkarzy finansowo. Kibice domagają się dymisji trenera i większego zaangażowania zawodników. Na mecz z Genoą do składu powraca Arkadiusz Milik, który z Salzburgiem zagrał tylko 18 minut.

Na zdjęciu: Krzysztof Piątek już cieszył się z bramki w meczu z Lazio, ale zapisano ją na konto stojącego obok Bastosa.

Komentarze