GKS Katowice znów zagląda do Lotto Ekstraklasy

Zmiany i uzupełnienia kadry zimą będą. Zwłaszcza w linii obrony – Dariusz Dudek, po przyjrzeniu się z bliska prowadzonej przez siebie drużynie, już kilka tygodni temu wyartykułował najważniejsze cele na zimowe okienko transferowe. – Potrzebujemy defensywnego pomocnika, a także stopera, a może nawet dwóch – dodawał. Nie wiadomo przecież, jak przebiegać będzie dalsza rekonwalescencja – i powrót do formy – Mateusza Kamińskiego. Zagadką może być dyspozycja (również zdrowotna) Jakuba Wawrzyniaka, a Wojciech Lisowski czy Rafał Remisz swymi występami w roli środkowych obrońców potwierdzili, że… nie jest to ich wymarzona pozycja.

Lukas Klemenz – pisaliśmy już o tym – oczywiście pozostaje na liście życzeń GKS-u. Co prawda w ostatnich tygodniach – pod nieobecność Ivana Runje – wskoczył do jedenastki Jagiellonii, ale… piątkowe spotkanie z Zagłębiem Lubin zakończył już w przerwie, na dodatek z czwartą w tym sezonie żółtą kartką, wykluczającą go z ostatniego w tym roku ligowego meczu białostoczan. Kontrakt w Białymstoku ma długi – jeszcze przez 3,5 roku – ale na razie trudno mówić o „przebojowym wejściu” do drużyny wicemistrza Polski. Półroczne wypożyczenie do pierwszej ligi? Kto wie…

Udało się nam jednak ustalić, że GieKSa bardzo bliska jest decyzji o wypożyczeniu innego stopera z ekstraklasy. Kto to taki? Piotr Malarczyk. Wychowanek Korony Kielce, który w macierzystym klubie grał już w elicie jako osiemnastolatek, przez półtora roku (2015-2016) próbował zawojować Wyspy Brytyjskie, ale nie przebił się ani w Ipswich, ani w Southend.

Piotr Malarczyk z Korona Kielce blisko GKS Katowice
Wiosną być może Piotra Malarczyk będzie próbował „zabetonować” katowickie szyki obronne. Fot. Adam Starszyński/pressfocus

Po powrocie do kraju Piotr Malarczyk miał dość mocną pozycję w Cracovii. Mimo to w styczniu tego roku zdecydował się wrócić do Kielc i podpisać 2,5-letnią umowę z Koroną. U Gino Letteriego nie wywalczył sobie jednak pewnego miejsca w defensywie, a w tym momencie – prawdę mówiąc – jest nawet środkowym obrońcą „czwartego wyboru”: po Adnanie Kovaceviciu, Elhadjim Pape Diawie i Ivanie Marquezie. Wypożyczenie jest więc w jego przypadku całkiem realnym scenariuszem.

 

Rozmowa z Sebastianem Szymańskim, młodym, zdolnym piłkarzem Legii Warszawa

 

Komentarze