Anglia. Walka z czasem o Kane’a

Dlatego kibiców „Kogutów” bardzo zasmuciła diagnoza, jaką postawiono kilka dni temu. Przypomnijmy, że kapitan reprezentacji Anglii doznał kontuzji kostki 13 stycznia, w meczu z Manchesterem United. Siłą woli dokończył spotkanie i początkowo wydawało się, że przerwa potrwa najwyżej kilkanaście dni. Szczegółowe badania wykazały jednak, że najlepszy angielski piłkarz ma poważnie uszkodzone więzadła stawu skokowego i będzie musiał odpocząć dłużej. Przynajmniej do końca lutego.

To fatalna wiadomość dla Mauricio Pochettino, szkoleniowca Tottenhamu. Wiadomo, że w tym okresie zespół argentyńskiego szkoleniowca rozegra kilka niezwykle istotnych spotkań. Już jutro, w rewanżowym półfinale Pucharu Ligi Angielskiej, zmierzy się na wyjeździe z Chelsea i będzie bronił skromnej, jednobramkowej przewagi. Później „Koguty” czeka mecz Pucharu Anglii z Crystal Palace, a następnie trzy stosunkowo niezbyt wymagające starcia w Premier League. Wszystkie u siebie, kolejno z Watfordem, Newcastle i Leicesterem.

Schody zaczną się w połowie lutego, bo wówczas „Spurs” zagrają pierwszy mecz 1/8 finału Ligi Mistrzów z Borussią Dortmund. Dwa tygodnie później na Tottenham czeka – tym razem z starciu o punkty Chelsea, trzy dni później Arsenal, a po kolejnych trzech dniach rewanż z BVB w Champions League! Łatwo można sobie wyobrazić, że najbliższe tygodnie w klubie z White Hart Lane będą podporządkowane walce z czasem, aby jak najszybciej postawić na nogi lidera zespołu.

Dziś nie lada gratka dla fanów III-ligowego Burton Albion. Na kameralnym Pirelli Stadium, który może pomieścić niecałe siedem tysięcy kibiców, „Piwowarzy” podejmą w rewanżowym półfinale PLA drużynę Manchesteru City. Przypomnijmy, że pierwszy mecz zakończył się zwycięstwem „Obywateli” 9:0. Ale… „dogrywka może być przeprowadzona”, jak napisano niegdyś na programie meczowym Fulham, przed rewanżem w tych samych rozgrywkach z Liverpoolem. Wówczas „The Reds” pierwszy mecz wygrali… 10:0.

Półfinały Pucharu Ligi Angielskiej

Środa: Burton Albion – Manchester City, czwartek: Chelsea – Tottenham.

 

Komentarze