Zobacz
Do góry

Babskim okiem. Panie mają głos

Już wkrótce okazać się może, że wszystkie poważne sprawy – w tym piłka nożna oczywiście – to już nie będzie tylko męska rzecz! – z satysfakcją stwierdziła moja ulubiona sąsiadka.

– Kobiety piłkę kochają. A że też są zdolne, pracowite i wytrwałe, i często w tym, co robią, bywają bardziej od mężczyzn konsekwentne, więc odnoszą sukcesy. Dziś kobiecy futbol rośnie w siłę. Najlepiej niech świadczy o tym trwający właśnie we Francji kobiecy mundial. Według danych FIFA obejrzy go miliard telewidzów i ponad milion futbolowych fanów na stadionach. To rzeczywiście robi wrażenie.

Czyżby więc nadejść miało piłkarskie równouprawnienie? Niestety, niewiele na to wskazuje. Aby się o tym przekonać, wystarczy spojrzeć, chociażby na… zarobki. Różnice są po prostu kosmiczne. Taki futbolowy gwiazdor Leo Messi zgarnia lekko ponad 100 milionów euro, podczas gdy słynna Norweżka Ada Hegerberg, wyróżniona Złotą Piłką w plebiscycie „France Football” dla najlepszej zawodniczki 2018 roku, ledwie 400 tysięcy. Pula nagród na mistrzostwach świata w Rosji wynosiła 356 milionów euro, a we Francji – 27 milionów. Ile to razy mniej? Aż policzyć trudno. Szef Polskiego Związku Piłki Nożnej Zbigniew Boniek podsumował to wszystko celnie w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej”, stwierdzając: „tyle, co najlepsze zawodniczki w Europie zarabia piłkarz, który nawet nie potrafi kopnąć piłki”.

Babskim okiem. Trenujcie!

Co racja, to racja. Na szczęście prezes Boniek dodał, że to trzeba zmienić. I dorzucił jeszcze – z czym absolutnie się zgadzam – że nie rozumie braku zainteresowania piłkarkami i że nie chodzi tylko o pieniądze, ale bardziej o archaiczne przekonania. Rzeczywiście, pojęcie o kobiecym futbolu mamy wręcz staroświeckie. Wystarczy przypomnieć sprawę wymienionej już 24-letniej Ady Hegerberg, która jest w sporze ze swoją rodzimą federacją i do Francji nie pojechała. To protest wobec braku szacunku dla piłkarek nie tylko w jej kraju. Przecież kiedy odbierała Złotą Piłkę, prowadzący tę uroczystość zapytał ją, czy umie… twerkować.

Ciekawa jestem czy w takiej sytuacji ktoś śmiałby spytać Messiego lub Ronaldo o to, czy potrafi… kręcić pupą? Bo twerkowanie to taki właśnie taniec, polegający na machaniu tą częścią ciała. No więc z tym równouprawnieniem to różnie bywa. Bo o czym ma świadczyć to, że – na przykład – piłkarki latają na mecze klasą… turystyczną, a ich koledzy pierwszą. Kobiecy futbol cieszy się coraz większą popularnością i ma coraz większe rzesze zwolenników. Kobiety grać w piłkę naprawdę potrafią. Więc nie jest to już sport zarezerwowany tylko dla mężczyzn. Nikt nie mówi dziś, że futbol to dla kobiet coś niestosownego. Piłka nożna ma nawet szansę stać się najpopularniejszym kobiecym sportem na świecie. Może jeszcze nie jutro, ale za lat kilka… Panowie, proszę zatem nie krzyczeć o przewagach męskiego futbolu. Bo nie jest to wcale oczywista oczywistość.

 

Na zdjęciu: Kobiety naprawdę potrafią grać w piłkę.

ZACHĘCAMY DO NABYWANIA ELEKTRONICZNYCH WYDAŃ CYFROWYCH

e-wydania „SPORTU” znajdziesz TUTAJ

Komentarze