Bez rozgrzewki. Grillowanie selekcjonera

Powiedzmy, że Jerzemu Brzęczkowi dziękuje się za pracę. Co więc dalej? W pośpiechu idziemy w świat na poszukiwanie jego następcy? Robimy szybki casting wśród tych do wzięcia? Przeglądamy setki ofert z całego świata, które niechybnie napłyną, i w których bez wątpienia zawarte będą jedynie słuszne diagnozy oraz lekarstwa na wszystkie choroby trawiące polską piłkę?

Czytaj dalej