Zobacz
Do góry

„Brązowi” patrzą w niebo

Dziś o 17.00 na krakowskiej „Rydlówce” pierwsza odsłona barażu o Nice 1 Ligę.

Siedlczanie będą musieli dziś radzić sobie w Krakowie bez Jarosława Ratajczaka. Podczas gdy jego koledzy będą walczyć o (pierwszo)ligowe życie, 27-latek, będący podstawowym lewym obrońcą Pogoni (w tym sezonie rozegrał 30 meczów i strzelił 2 gole), będzie bawił się na swoim weselu. Ślub zaplanował – rzecz jasna z wielkim wyprzedzeniem – właśnie na sobotę.

To też jednak może dobrze obrazować skalę zaskoczenia, jaką wywołuje obecność drużyny z Mazowsza w barażu. „Rataja” w wyjściowym składzie zastąpi najpewniej młodzieżowiec Jakub Szrek. Drużyna trenera [Dariusza Banasika] – na „papierze” jak najbardziej jakościowa – ma za sobą bardzo słabą wiosnę, podczas której zdobyła tylko 14 punktów, a 6 z 18 zdobytych bramek zaaplikowała… Ruchowi Chorzów. Choć w tabeli bardzo długo plasowała się nad „kreską”, to w ostatniej kolejce – wskutek remisu w Częstochowie i jednoczesnej wygranej Stomilu Olsztyn w Głogowie – spadła na 15. pozycję. – Cały czas czegoś nam brakuje. Czy to szczęścia, czy umiejętności, czy jeszcze innych rzeczy. Wierzę, że zrobimy wszystko, by Pogoń została w pierwszej lidze, bo na to zasługuje – mówi szkoleniowiec zespołu z Siedlec.

Baraż między 15. drużyną I ligi a 4. siłą II ligi odbędzie się dopiero po raz trzeci. I drugi raz… z udziałem Pogoni. Przed trzema laty zdołała uniknąć spadku dzięki dwóm remisom z Rakowem (1:1 u siebie i 2:2 na wyjeździe). Dotąd jeszcze ani razu nie zdarzyło się, by dwumecz wygrał II-ligowiec. Nawet jeśli Garbarnia nie zmieni tego trendu, to i tak będzie mogła czuć się jednym z największych wygranych tego sezonu na całym polskim szczeblu centralnym.
Beniaminek, który jeszcze w ub. roku grał na czwartym poziomie rozgrywkowym, zimę spędzał na 10. miejscu.

Wiosnę zespół trenera Mirosława Hajdy (pracuje w klubie od blisko czterech lat) miał jednak fantastyczną. Wygrał 10 z 15 meczów, ostatnią porażkę poniósł w marcu i rzutem na taśmę wyprzedził w walce o baraż znacznie wyżej notowanego Radomiaka. Wyczyn to dla „Brązowych” tym większy, że – co jest dziś ewenementem – nie mogą liczyć na wsparcie miasta. Klub finansowany jest dzięki własnej działalności deweloperskiej związanej z posiadanymi gruntami. Krakowianie już wybudowali piękny budynek klubowy, dysponują bazą boisk, a w planach mają modernizację stadionu. Ta sprawa utknęła jednak na poziomie miejskich gabinetów. Dziś Garbarnia – wskutek braku zadaszonej trybuny – nie spełnia nawet II-ligowych wymogów. Już została ukarana przez komisję licencyjną 2-tysięczną grzywną, a licencję na przyszły sezon otrzymała na stadion w… Niepołomicach. To wszystko jednak nie zabrania marzyć. A przecież gdy nie ma dachu, łatwiej patrzeć w niebo…

LICZBA
45
LAT temu Garbarnia – mistrz Polski z 1931 roku – po raz ostatni występowała na poziomie zaplecza ekstraklasy.

GARBARNIA KRAKÓW – POGOŃ SIEDLCE
sobota, 9 czerwca, godzina 17.00
NIEOBECNI
GARBARNIA: Furtak (kartki), Siedlarz (kontuzja).
POGOŃ: Karwot (rekonwalescencja), Płacheta (?, kontuzja), Ratajczak (ślub).

Sędzia – Mariusz Złotek (Stalowa Wola).
Nasz typ – 2.
Rewanż – środa, 13 czerwca, 17.00

Komentarze