Intensywne rozmowy z szansą na sukces

Ważą się losy dwójki greckich piłkarzy Stavrosa Vassilantonopoulosa i Giorgosa Giakoumakisa.


Piłkarze AEK Ateny zostali wypożyczeni do Górnika w ostatnim dniu zimowego okienka transferowego. Zadebiutowali w marcowym meczu z Cracovią i – przynajmniej w wypadku Vassilantonopoulosa – było to prawdziwe wejście smoka.

Dobry bilans

28-letni prawy obrońca na początku meczu z „Pasami” złamał nos, ale za nic nie chciał zejść z boiska. W końcówce efektownym strzałem dał zabrzanom ważną wygraną 3:2. Potem był początek pandemii koronawirusa i przestój w grze. Vassilantonopoulos i Giakoumakis musieli zostać na miejscu, trenować indywidualnie i czekać na rozwój wypadków.

Na miejscu szczególnie pomagał im Michał Koj, który ma za sobą kilkuletni pobyt pod Akropolem (w latach 2010-12 był w młodzieżowym zespole Panathinaikosu). Obaj mogli też liczyć na Igora Angulo, który z obu razem występował. Z Vassilantonopoulosem w Apollon Smyrnis, a z Giakoumakisem w Platania Chanion.

Po restarcie i w pierwszym meczu z ŁKS w Łodzi (1:0) pod koniec maja, bohaterem był z kolei Giakoumakis, który w pierwszej połowie zdobył zwycięskiego gola. Obaj piłkarze, którzy w AEK – ze względu na silną konkurencję – mieli małe szanse na grę, w Zabrzu i w ekstraklasie należeli do wyróżniających się postaci.

Miało to też swoje przełożenie na wyniki górniczego zespołu, który w 11 kolejkach po wznowieniu rozgrywek zgromadził aż 20 punktów. Pod tym względem lepszy był tylko wicemistrz Polski Lech Poznań (24).

Bilans Vassilantonopoulosa zamknął się na liczbie 11 gier i dwóch bramkach. Z kolei grający u boku Igora Angulo Giakoumakis strzelił 3 gole i zaliczył jedną asystę, wszystko w 12 grach. Także takie liczby sprawiają, że szkoleniowcy i działacze Górnika starają się o pozyskanie obydwu zawodników na kolejny sezon do Zabrza.

Wszystko zależy od kasy

Greckie media, a konkretnie internetowa stacja radiowa sportfm.gr informowała niedawno, że pomiędzy obu klubami toczą się rozmowy na temat pozyskania obu zawodników. W umowie była czy jest ponoć klauzula, która za 0,5 mln euro pozwala ściągnąć duet graczy.

W greckich mediach głośno o tym, że dwójka zawodników AEK Ateny może trafić do Górnika

W klubie z Zabrza potwierdzają, że rozmowy się toczą, a póki co wszystko rozbija się o pieniądze. Nie jest to jednak pół miliona euro, bo w takim wypadku nie byłoby tematu i nie byłoby o czym rozmawiać. – Chodzi o mniejsze pieniądze – mówią nam w klubie.


Czytaj jeszcze: Dwa mocne strzały

Łatwiejsze powinno być pozyskanie Vassilantonopoulosa, który wiosną hasał od jednego pola karnego do drugiego. Trudniej, jak zawsze, będzie z napastnikiem, za którego trzeba zapłacić więcej. Teraz jeszcze pojawiła się informacja, że w grę o Giakoumakisa włącza się inny klub.

„Polski klub zadowolony z obecności u siebie dwóch greckich zawodników chce ich zatrzymać i kontynuuje rozmowy z AEK w sprawie ich transferu. Toczą się rozmowy, a klub z Aten jest otwarty na ustępstwa. Teraz chodzi o znalezienie złotego środka i porozumienie się z Górnikiem.

Jeszcze jeden zainteresowany

Warto jednak zaznaczyć, że w przypadku Giakoumakisa pojawił się jeszcze jeden klub zainteresowany jego ściągnięciem, póki co jednak rozmowy dotyczą głównie jego przejścia do polskiego klubu” – informuje grecki portal „Sportsroom”.

– To były dobre strzały. Obaj piłkarze deklarują, że w Zabrzu czują się dobrze. Tutaj jednak nie wszystko zależne jest od nas. Zarówno jeden, jak i drugi mają przecież podpisane kontrakty z AEK. Zobaczymy, jak się wszystko rozwinie. My działamy i walczymy – podkreśla prezes Górnika Dariusz Czernik.

Przypomnijmy, że w poniedziałek zabrzanie podpisali kontrakty z dwójką zawodników: ofensywnym pomocnikiem Bartoszem Nowakiem ze Stali Mielec, a także z urodzonym we Wiedniu, a grającym w poprzedni sezonie w Spartaku Trnava napastnikiem Alexem Sobczykiem. Ponowne ściągnięcie do górniczego zespołu Vassilantonopoulosa i Giakoumakisa znacznie podniosłoby wartość drużyny prowadzonej przez Marcina Brosza.


3

GRECKICH piłkarzy grało dotąd w Górniku. Oprócz Stavrosa Vassilantonopoulosa i Giorgosa Giakoumakisa, to także Giannis Mystakidis, który w zabrzańskiej jedenastce zaliczył dziewięć występów wiosną zeszłego roku. Ostatnio Mystakidis występował w holenderskim De Graafschap.


Na zdjęciu: O możliwość ściągnięcia do siebie Stavrosa Vassilantonopoulosa (nr 28) pytał ostatnio sam Panathinaikos.

Fot. Łukasz Sobala/PressFocus

Komentarze