Zobacz
Do góry

Kruczek: Naszym celem drużynówka

Rozmowa z Łukaszem Kruczkiem, trenerem kadry kobiet w skokach narciarskich.

W niedzielę zakończył się cykl Letniej Grand Prix kobiet. Pana zawodniczki startowały w Niemczech i Czechach. Za pierwszym razem bez kwalifikacji do głównego konkursu, a w niedzielę odpadły po pierwszej serii. Jak podsumuje pan ich wyniki?
Łukasz KRUCZEK: – W związku z tym, że Letnia Grand Prix w tym sezonie jest krótka i kończy się w połowie letniego sezonu, to prestiżowo traktujemy starty w Pucharze Kontynentalnym. Więc na razie nie ma czego podsumowywać, były to starty typowo kontrolne, żeby zobaczyć, w jakim miejscu się jest i na czym należy się koncentrować.

Polki miały też okazję wystartować w konkursie drużyn mieszanych w Hinterzarten. Z Andrzejem Stękałą i Stefanem Hulą w składzie zajęły 10. miejsce. Myśli pan o rywalizacji dziewczyn w zimowych konkursach drużynowych?
Łukasz KRUCZEK: – To jeden z głównych celów tej zimy. Takie konkursy drużyn mieszanych są w kalendarzu dwa, w Zao i Ljubnie. Jeśli dyspozycja pozwoli, w obu będziemy chcieli wystartować. Byłby to debiutancki start reprezentacji Polski w konkursie drużynowym rangi Pucharu Świata.

Letnia Grand Prix, ósmy raz z rzędu, zakończyło się zwycięstwem Sary Takanashi. Fenomen?
Łukasz KRUCZEK: – Tak, można uznać ją za fenomen. Trzeba jednak mieć świadomość, że jest to młoda dyscyplina i Sara jest jedną z pierwszych zawodniczek skaczących regularnie na wysokim poziomie. Letnia Grand Prix i zimowy Puchar Świata z roku na rok stają się jednak coraz trudniejsze, bo coraz więcej zawodniczek zaczyna rywalizować. Sara cały czas jest czołową zawodniczką, chyba najwybitniejszą do tej pory w historii kobiecych skoków, która wyznacza trendy w tej dyscyplinie od wielu lat.

LGP w Zakopanem. Wielka Krokiew szczęśliwa dla Polaków [PODSUMOWANIE]

Pan ma na koncie pierwsze sukcesy z dziewczynami, bo chyba można tak powiedzieć o dwóch trzecich miejscach Kingi Rajdy w Letnim Pucharze Kontynentalnym w Szczyrku?
Łukasz KRUCZEK: – Dziewczyny miały sukcesy w Pucharze Kontynentalnym już w poprzednim sezonie, więc to nie jest wyłącznie moja zasługa. W Letnim Pucharze Kontynentalnym kilka lat temu, stała na podium Kamila Karpiel, w zeszłym roku w sezonie zimowym też stała na podium. Natomiast jeśli można powiedzieć o jakimś kroku, który został wykonany do przodu, to taki, że w Polsce trenuje i startuje coraz większa grupa zawodniczek. Chcemy je objąć większymi możliwościami startów, tak by w przyszłości mówić o już o licznej grupie, a nie o jednostkach.

W lipcu media obiegła informacja o problemach zdrowotnych Kamili Karpiel. Problemy z więzadłem w kolanie i operacja. Jak Kamila się teraz czuje?
Łukasz KRUCZEK: – 3 lipca przeszła operację rekonstrukcji więzadła krzyżowego i łąkotek. Kontuzja była dla nas niewiadomego do końca pochodzenia, postanowiliśmy więc zrobić dokładne badania, po których wyszło, że więzadło krzyżowe nie było całkowicie urwane, ale było przyczyną stałego bólu. W tej chwili Kamila jest w trakcie rehabilitacji i na razie o powrocie na skocznię nie chciałbym mówić, bo aby wrócić musi być w pełni zdrowa. W miarę możliwości przebywa z nami na zgrupowaniach. Jest bowiem w pełni mobilna i nawet okazyjnie nam pomagała, jako nieoficjalny członek sztabu szkoleniowego w organizacji przy zawodach. Wszystko na razie idzie zgodnie z planem.

Jakie plany na dalszą część lata?
Łukasz KRUCZEK: – W najbliższym tygodniu na FIS Cup, jadą młode dziewczyny, które już miały okazję startować, ale jeszcze bez większych sukcesów. Do rumuńskiego Rasnova pojedzie Wiktoria Przybyła, Wiktoria Polanowska, Marcelina Bełtowska i Paulina Cieślar. Pozostałe dziewczyny mają luźniejszy tydzień, przeznaczony na regenerację i oderwanie się od skoczni. W przyszłym tygodniu wracamy do treningu na skoczni i udamy się do austriackiego Eisenerz. Później dziewczyny wezmą udział w międzynarodowym zgrupowaniu – to inicjatywa Norweskiego Komitetu Olimpijskiego – w Lillehammer, a na końcu tego zgrupowania będą starty w Pucharze Kontynentalnym. Później będziemy startować w Stams, po których już będą bezpośrednie przygotowania do sezonu zimowego, w nim celem są wspomniane już starty drużynowe oraz mistrzostwa świata juniorów.

 

ZACHĘCAMY DO NABYWANIA ELEKTRONICZNYCH WYDAŃ CYFROWYCH

e-wydania „SPORTU” znajdziesz TUTAJ

 

Murapol, najlepsze miejsca na świecie I Kampania z Ambasadorem Andrzejem Bargielem

 

Komentarze

Więcej w skoki narciarskie