Liga Narodów. Potwierdzić drgnięcie z Iranu

Biało-czerwoni w rozgrywkach radzą sobie ze zmiennym szczęściem. Z dziewięciu meczów wygrali pięć. W ostatnim turnieju w Irańskiej Urmii przegrali z Rosją (1:3) i Iranem (2:3) oraz pokonali Kanadę (3:1). – Dobrze, że udało nam się wygrać, bo jakbyśmy zakończyli turniej z trzema porażkami, to nie wyglądałoby to dobrze – przyznał Artur Szalpuk, przyjmujący reprezentacji Polski. – Mam wrażenie, że od meczu z Iranem coś ruszyło w naszej grze, gramy na pewno pewniej i też dzięki temu jedziemy na kolejny turniej pełni optymizmu. Mam nadzieję, że przywieziemy jak najwięcej zwycięstw – dodał.

A kolejny turniej Polacy zaczynają już dzisiaj. Vital Heynen, szkoleniowiec naszej drużyny, co ma w zwyczaju, przed zawodami w Mediolanie znów zdecydował się na spore roszady w składzie. Tym razem postawił na trzech atakujących. Odpoczywać będzie Dawid Konarski, który do tej pory wystąpił we wszystkich turniejach. Do Łukasza Kaczmarka dołączyli za to Maciej Muzaj i Bartłomiej Bołądź. Na rozegraniu Marcina Janusza zastąpił Tomasz Komenda. Wspomagać go będzie doświadczony Grzegorz Łomacz. Jego obecność jest sporym zaskoczeniem.

Siatkarz już w pierwszym meczu w Urmii z Rosją doznał urazu mięśnia czworogłowego uda i w kolejnych już się na parkiecie nie pojawił. Na szczęście okazało się, że kontuzja nie jest aż tak groźna, jak się początkowo wydawało i Łomacz czuje się teraz zdecydowanie lepiej.

W Mediolanie nasi siatkarze na wpadki nie mogą sobie pozwolić. Potrzebują zwycięstw. W turnieju finałowym, który odbędzie się w Chicago, zagra pięć najlepszych zespołów po fazie interkontynentalnej oraz gospodarz USA. Amerykanie są na szóstym miejscu, piąte zajmuje natomiast Francja, która ma bilans sześciu zwycięstw i trzech porażek. Mocno biało-czerwonych naciskają z kolei Serbia (5 wygranych i 4 porażki), Argentyna, Kanada i Japonia (wszystkie 4 porażki – 5 zwycięstw). Z dwoma pierwszymi drużynami biało-czerwoni zmierzą się w Mediolanie. Jest więc spora szansa na odskoczenie od nich.

We Włoszech nie tylko w naszym zespole zabraknie czołowych zawodników. Gianlorenzo Blengini, trener Itali, zrezygnował m.in. z Davide Candellaro, Simone Anzaniego, Riccardo Sbertoliego, Giacomo Raffaelliego i Gabriele Nelliego. Ten ostatni jest najskuteczniejszym zawodnikiem Włoch. Zdobył już 157 punktów, a ponadto zaserwował najwięcej, bo 13 asów. Anzani z kolei był najlepiej blokującym w zespole. W ekipie z Bałkanów zabraknie choćby Urosa Kovacevicia, Marko Ivovicia czy atakującego Aleksandra Atanasijevicia.

Mocny skład awizują za to Argentyńczycy z Sebastianem Sole, Luciano De Cecco i Facundo Conte na czele.

IV tydzień, 21-23.06.

Grupa XIV – Mediolan (Włochy)
Piątek, 21 czerwca
Polska – Argentyna (17.00), Włochy – Serbia (20.00).
Sobota, 22 czerwca
Polska – Serbia (17.00), Włochy – Argentyna (20.00).
Niedziela, 23 czerwca
Argentyna – Serbia (17.00), Włochy – Polska (20.00).

Grupa XIII – Hoffman Estates (USA)
Kanada – Chiny, USA – Japonia, Chiny – Japonia, USA – Kanada, Kanada – Japonia, USA – Chiny.

Grupa XV – Ardabil (Iran)
Francja – Australia, Iran – Portugalia, Francja – Portugalia, Iran – Australia, Portugalia – Australia, Iran – Francja.

Grupa XVI – Cuiaba (Brazylia)
Niemcy – Rosja, Brazylia – Bułgaria, Bułgaria – Rosja, Brazylia – Niemcy, Niemcy – Bułgaria, Brazylia – Rosja.

1. Iran 9 8/1 24 26:7
2 Brazylia 9 8/1 22 26:10
3. Włochy 9 7/2 21 22:10
4. Rosja 9 7/2 20 22:11
5. Francja 9 6/3 19 22:14
6. USA 9 5/4 16 18:17
7. POLSKA 9 5/4 15 20:17
8. Serbia 9 5/4 13 21:21
9. Argentyna 9 4/5 12 17:18
10. Kanada 9 4/5 12 17:18
11. Japonia 9 4/5 10 15:20
12. Bułgaria 9 3/6 8 14:23
13. Portugalia 8 2/7 7 9:22
14. Niemcy 9 2/7 6 12:25
15. Australia 9 1/8 7 14:24
16. Chiny 9 1/8 4 6:24
O wyższym miejscu w tabeli decyduje ilość zwycięstw.

Na zdjęciu: W Iranie Artur Szalpuk był czołową postacią w naszej ekipie. Czy podobnie będzie w Mediolanie?

 

ZACHĘCAMY DO NABYWANIA ELEKTRONICZNYCH WYDAŃ CYFROWYCH

e-wydania „SPORTU” znajdziesz TUTAJ

Komentarze