Play-off PHL. Złoty strzał Pasiuta!

GKS Katowice solidnie zapracował na wygraną, a w sobotę kolejna potyczka w Oświęcimiu.


Gospodarze dwa razy prowadzili, ale goście po usilnych staraniach doprowadzili do wyrównania. W dogrywce zwycięskiego gola w 54 sek. zdobył kapitan i lider zespołu, Grzegorz Pasiut. To była 7. wygrana dogrywka katowiczan na 7 rozgrywanych – bezbłędna skuteczność.

Na niespełna 4 godziny (lepiej późno niż wcale!) przed 5 spotkaniem Polska Hokej Liga wydała komunikat, że walkowera za drugi mecz nie będzie. Działacze z Oświęcimia przekonywali, że w meczu nie wziął udziału (czynnie – jakkolwiek to brzmi) jeden z młodzieżowców GKS-u, jednak władze PHL uznały, że protokół z meczu, podpisany przez zainteresowane strony, jest wiążący. W nim widniało nazwisko jednego z młodzieżowców, czyli wszystko odbyło się zgodnie z przepisami.

Pewnie sprawa jeszcze się nie zakończyła, bo działacze z Oświęcimia odgrażają się kolejnymi odwołaniami do wyższych sportowych instancji. Niemniej niesie ona za sobą spory niesmak i świadczy jak najgorzej o środowisku.

Obawialiśmy się, że w związku z zaistniałą sytuacją spotkanie nie będzie przypominało ćwierćfinału play offu. A tymczasem byliśmy mile zaskoczeni, bo hokeiści od pierwszego gwizdka byli skupieni na grze i szukali swoich szans na zmianę rezultatu. Gra była twarda i prowadzona w dobrym tempie.

Już w 2 min znajdujący się w świetnej formie Bartosz Fraszko szarżował na bramkę rywali, ale Clake Saunders okazał się lepszy. Gospodarze mieli jeszcze kilka szans na zmianę rezultatu, m.in. Grzegorz Pasiut (4 min) i Maciej Kruczek (6). W rewanżu tuż przed Jurajem Szimbochem znalazł się Gregor Koblar (6), ale nie trafił do siatki. Pod koniec tercji Teddy Da Costa i Daniił Orechin z bliskiej odległości próbowali wepchnąć krążek do siatki, lecz bezskutecznie. Bez bramek, ale było ciekawie.

Gra w przewadze nie jest atutem gości, bo przez 40 min mieli 3 takie okazje i ani jednej nie wykorzystali. Ba, nie stworzyli poważnego zagrożenia pod bramką GKS-u, bo gospodarze umiejętnie wybijali ich z rytmu i ograniczyli swobodę poruszania się na lodzie. W 28 min oba zespoły mogły otworzyć konta bramkowe.

Najpierw Andriej Stiepanow sprawdził czujność Szimbocha, zaś w rewanżu po raz kolejny Oriechin nie skierował krążka do siatki. W końcu jednak doczekaliśmy się gola. W 32 min Jyri Marttinen uderzał z niebieskiej, zaś Mikael Kuronen przekierował krążek do siatki. Saunders był bez szans. Po golu goście stracili animusz i oddali inicjatywę gospodarzom. Dopiero tuż przed końcem „przebudzili” się i przypomnieli sobie, że trzeba odrabiać straty.

W ostatnich 20 min goście nie mieli wiele do stracenia i ruszyli do ataku. Za sprawą Luki Kalana wyrównali. Jednak jeden z nielicznych ataków gospodarzy znów dal ich prowadzenie. Gola zdobył Kiriłł Liamin, ale wypracował go Mateusz Michalski, który popisał się długim rajdem. W końcu hokeistom Unii udało się wykorzystać przewagę i doprowadzili do wyrównania.

O wszystkim miała zadecydować dogrywka, która trwała niespełna minutę. Pasiut odważnie wjechał w tercje rywala i efektownym uderzeniem zdobył zwycięskiego gola. Wygrana gospodarzy nie przyszła łatwo, ale to oni byli bardziej zdeterminowani. Sobotnie spotkanie w Oświęcimiu może mieć podobny przebieg i znów może zadecydować złoty strzał.


GKS KATOWICE – RE-PLAST UNIA OŚWIĘCIM 3:2 (0:0, 1:0, 1:2, 1:0)

1:0 – Kuronen – Marttinen (31:39), 1:1 – Kalan – Trandin – Saunders (46:08), 2:1 – Liamin – Michalski (50:55), 2:2 – Oriechin – Da Costa (54:07, w przewadze), 3:2 – Pasiut – Stiepanow (60:55).

Sędziowali: Tomasz Radzik i Paweł Kosidło – Andrzej Nenko i Dariusz Pobożniak.

GKS: Szimboch; Franssila (2) – Marttinen, Kruczek – Wajda, Krawczyk – Liamin, Zieliński – Andersons; Kubalik – Rohtla – Kuronen (2), Stiepanow – Pasiut – Fraszko, Wanat – Starzyński (2) – Michalski, Nahunko – Paszek – Adamus. Trener Andrej PARFIONOW.

UNIA: Saunders; Pretnar – Swindlehurst, Luża – Glenn, Bezuszka – Zatko, M. Noworyta – P. Noworyta; Brule – McKenzie – Szerbatow, Koblar – Trandin – Kalan, Orechin – S. Kowalówka – Garszin, Przygodzki – Krzemień – Da Costa. Trener Kevin CONSTANTINE.

Kary: GKS – 8 (2 tech.) min., Unia – 0 min.

Stan rywalizacji 3-2

Liczba

27

STRZAŁÓW obronił bramkarz gospodarzy Szimboch. Jego vis-a-vis Saunders popisał się 17. udanym interwencjami.

Komentarze