Skra Częstochowa. Twierdza utrzymana

Do 92 minuty wydawało się, że spotkanie przy Loretańskiej zakończy się bezbramkowym remisem.


Wtedy w polu karnym najlepiej odnalazł się Piotr Nocoń, który dał zwycięstwo gospodarzom. Choć to zdanie brzmi jak relacja z czerwcowego meczu obu drużyn, tak wynik i strzelec jest identyczny.

Sam mecz był dość wyrównany. Obie ekipy miały swoje sytuacje do zdobycia goli. Uderzenia jednak parowali obaj bramkarze. Bartosz Mrozek kilka razy zatrzymał gospodarzy, w tym rozgrywającego wybitny sezon Kamila Wojtyrę. Nie udało mu się jednak zachować czystego konta. Jego vis-a-vis, Mikołajowi Biegańskiemu się to udało. Kolejny raz 18-latek był bohaterem Skry.

– Mogło się to potoczyć w dwie strony, punkty mogły pojechać do Katowic, zostać u nas lub mogliśmy się nimi podzielić. My, jak i Gieksa stworzyliśmy sobie okazję do zdobycia bramki. Wychodzi jednak na to, że jesteśmy w Polsce specjalistami od wyników 1:0, bo to już piąty taki mecz w tym sezonie – powiedział po spotkaniu Biegański, który wrócił do drużyny spod Jasnej Góry po nieobecności spowodowanej kwarantanną.

Zmysłem taktycznym popisał się Marek Gołębiewski. W 83 minucie spotkania wpuścił na boisko Macieja Kazimierowicza. To właśnie 28-letni pomocnik dośrodkował piłkę na głowę Noconia, który niepilnowany w polu karnym wykończył akcję. To pierwsza porażka podopiecznych Rafała Góraka od 30 sierpnia.


Skra Częstochowa – GKS Katowice 1:0 (0:0)

1:0 – Nocoń, 90+2 (asysta Napora).

Skra: Biegański – Mesjasz, Holik, Brusiło, Napora – Gołębiewski (83. Kazimierowicz), Zieliński (78. Pietraszkiewicz), Niedbała, Nocoń, Olejnik – Wojtyra. Trener: Marek Gołębiewski.

Katowice: Mrozek – Wojciechowski, Jędrych, Kołodziejski, Rogala – Woźniak (71. Pavlas), Urynowicz (76. Stefanowicz), Jaroszka (57. Gałecki), Błąd, Kiebzak (57. Sanowcki) – Kozłowski (76. Kurbiel). Trener: Rafał Górak.

Sędziował: Albert Różycki (Łódź) Mecz bez udziału kibiców. Czas gry 94 min (45+49).

Żółte kartki: Mesjasz (61 min.) – Jaroszek (48 min.), Kołodziejski (83 min.)


Fot: Rafal Rusek/PressFocus

Komentarze