Zobacz
Do góry

Włochy. Dwa wyzwania Drągowskiego

Dzisiaj Fiorentina zagra o półfinał Pucharu Włoch z Interem, w niedzielę w lidze z Juventusem.

 

Zanosi się na najbardziej polskie półfinały Coppa Italia w historii tych rozgrywek. W ubiegłym tygodniu awans do półfinału zapewniły sobie Juventus i Napoli. W pucharze bramki Juventusu bronił dotąd Gianluigi Buffon, ale w ostatniej fazie rozgrywek Wojciech Szczęsny pewnie też dostanie szansę gry.

Będą jeszcze trzy mecze do rozegrania – dwa półfinały (mecz i rewanż są tylko w tej fazie kwalifikacji) i finał w Rzymie. Do awansu Napoli przyczynili się Piotr Zieliński i Arkadiusz Milik. Wyeliminowanie Lazio i kilka dni później wygrana z Juventusem w lidze bardzo podniosła morale drużyny z Neapolu.

W tym tygodniu dwa pozostałe ćwierćfinały, oba na mediolańskim San Siro. Wczoraj Milan spotkał się z Torino i trener Stefano Pioli zdecydował, że jeśli Krzysztof Piątek ma odejść z zespołu, to niech jeszcze na koniec się przyda i przyczyni do awansu do półfinału. W 1/8 finału Piątek w meczu ze SPAL był w pierwszym składzie, strzelił gola, miał asystę, Milan wygrał 3:0.

Teraz też przewidziany był do gry od początku meczu. – A Ibrahimović? – zapytali dziennikarze. – Ibra daje drużynie dużo nawet jeśli nie gra – odpowiedział Pioli. Szwed potrzebny jest w lidze, gdzie Milan wygrał trzy mecze z rzędu. Po tych zwycięstwach optymizm „rossonerich” urósł do tych rozmiarów, że mówią już o Lidze Mistrzów.

Na razie do premiowanego miejsca mają 8 punktów straty. Kolejne zwycięstwa Milanu, klęska Torino w ostatnim meczu ligowym u siebie 0:7 z Atalantą oraz fakt, że na San Siro nie wygrało od 25 meczów, stawiały „rossonerich” w pozycji faworyta. Mecz zakończył się po zamknięciu numeru.

Dzisiaj ostatni ćwierćfinał, w którym Inter spotka się z Fiorentiną. Bramki Fiorentiny w pucharze bronił dotąd Pietro Terracciano, z Cittadellą i Atalantą grała u siebie. Teraz zagra na wyjeździe i jeśli chce uzyskać dobry wynik, w bramce musi stanąć będący w znakomitej formie Bartłomiej Drągowski.

W ostatnim meczu z Genoą dał popis gry, dzięki niemu Fiorentina zremisowała 0:0. Otrzymał notę 8, jest teraz w najlepszej formie z wszystkich bramkarzy Serie A. Miał 7 znakomitych interwencji, ale w jego przypadku to żaden wyczyn. W poprzednim sezonie, grając w Empoli, w meczu z Atalantą miał ich aż 17 i ustanowił rekord Serie A. Cztery dni po meczu z Interem kolejna trudna próba dla Drągowskiego – mecz z Juventusem w Turynie i konfrontacja z Wojciechem Szczęsnym.

We wrześniu we Florencji obaj nie dali się pokonać, a dla Dragowskiego był to pierwszy w tym sezonie mecz z czystym kontem. Teraz ma ich sześć, w tym trzy z rzędu w nowym roku. Z Juventusem debiutował w lidze włoskiej Szymon Żurkowski, na półmetku sezonu ma na koncie 2 występy i 12 minut na boisku. Zimą miał zostać wypożyczony, pozostało już tylko kilka dni na taką decyzję.

W ostatnich trzech edycjach pucharu Inter odpadł w ćwierćfinale. Jeśli teraz spotka go to samo, wyrówna niechlubną serię z lat 1992-95. Już dawno nie powiększył zdobyczy. Mistrzem Włoch był 10 lat temu, Puchar Włoch wywalczył w 2011 i to ostatni wpis na liście sukcesów. Z Fiorentiną grał już w ćwierćfinale, ale dawno temu – w 1960 i 1967 roku. W pierwszym przypadku awansowała Fiorentina, w drugim Inter.

 

Na zdjęciu: Bartomiej Drągowski jest w takiej formie, że nie obawia się ani Interu, ani Juventusu.

Komentarze