Zobacz
Do góry

Baraż przed barażem?

W walce o utrzymanie w pierwszej lidze mamy do rozwiązania jeszcze dwie zagadki: kto spadnie i kto zagra z czwartym zespołem drugiej ligi.

Wariantów odpowiedzi na te pytania jest sporo, warto wszakże zwrócić uwagę na jeden z nich, bo… stworzy konieczność rozegrania dodatkowego spotkania.

Sytuacja w tabeli wygląda tak
14. Pogoń Siedlce 37 pkt
15. Stomil Olsztyn 36
16. Górnik Łęczna 35

Wyobraźmy sobie, że w niedzielę padają następujące rozstrzygnięcia:
Chrobry Głogów – Stomil 2
Raków Częstochowa – Pogoń X
GKS Katowice – Górnik 2

Stomil jest w tej sytuacji bezpieczny – zajmuje 14 miejsce, mając 39 punktów. Górnik i Pogoń skończyłyby sezon z dorobkiem 38 punktów. W takim przypadku – patrząc w regulamin – o kolejności decyduje bilans bezpośrednich meczów. Obydwie łęczniańsko-siedleckie konfrontacje skończyły się identycznym remisem – 1:1.

Kolejnym czynnikiem decydującym jest tu bilans bramkowy z całego sezonu, większa liczba bramek zdobytych w sezonie itd. – i te elementy najpewniej wskazywałyby wyższość Pogoni. Ale… „W przypadku gdy dwoma zespołami o jednakowej liczbie punktów są zespoły (…) których kolejność decyduje o spadku do II ligi stosuje się zasady określone w punktach a,b,c (czyli bilans bezpośrednich meczów – wyj. red.), a jeżeli one nie rozstrzygną o kolejności, zarządza się spotkanie barażowe na neutralnym, wyznaczonym przez PZPN, boisku” – czytamy w regulaminie rozgrywek.
Identyczne rozważania dotyczą sytuacji, w której Stomil nie wygrałby w Głogowie. Wówczas spadłby bezpośrednio z 16 miejsca, a Pogoń i Górnik między sobą rozstrzygnąć musiałyby kwestię 14 i 15 lokaty – a więc wyłonienia tego, kto się utrzyma i tego, kogo czekać będzie rywalizacja z drugoligowcem.

Baraże między 15. zespołem I ligi a 4. drużyną II ligi PZPN zaplanował na 9 i 13 czerwca. Tak naprawdę więc – gdyby zaistniała sytuacja opisana powyżej – Pogoń z Górnikiem zagrać musiałyby najpewniej w środę, 6 czerwca. Patrząc jednak na proces licencyjny i towarzyszące mu rozstrzygnięcia, być może powyższe rozważania nie mają w ogóle racji bytu…

Komentarze