Zobacz
Do góry

Dwa gole Javiego

Trwa dobra passa drużyny prowadzonej przez Michała Probierza! Trzecia kolejna wygrana sprawia, że „Pasy” są blisko europejskich pucharów.

Oba zespoły rozpoczęły bardzo spokojnie. W zespole z Krakowa, po dwóch meczach przerwy, do wyjściowego składu wróciła dwójka hiszpańskich asów „Pasów”: Javi Hernandez, który na skrzydle zastąpił pauzującego za kartki Sergiu Hancę, a także najlepszy strzelec Airam Cabrera.

Jeden celny strzał…

Mająca ostatnio dobrą passę Cracovia, niezłą sytuację stworzyła sobie po kwadransie, ale po dobrym dośrodkowaniu Michala Siplaka, okazji nie wykorzystał Mateusz Wdowiak. Lewy obrońca ze Słowacji, w ostatnim czasie wyróżniający się zawodnik na boiskach ekstraklasy, starł się zresztą napędzać ataki swojej jedenastki, raz za razem włączając się do akcji z przodu. Gospodarze dali o sobie znać w 24 minucie, kiedy to na bramkę Michala Peskovicia uderzał Bartłomiej Pawłowski, ale futbolówka minęła cel. W chwilę później mocno głową trafił Damian Oko, ale bramkarz przyjezdnych był na miejscu. Z czasem uwidoczniła się lekka przewaga miejscowych. Z połowy boiska Peskovicia próbował lobbować, żegnający się z ekstraklasą Filip Jagiełło, przechodzi do włoskiej Genoa, ale uderzenie było mocno niecelne. Końcowy kwadrans I połowy to kopanina niegodna drużyn walczących o europejskie puchary… Zresztą do przerwy garstka kibiców na trybunach zobaczyła… jeden celny strzał.

Trafienia Hernandeza

Początek drugiej części, akcja Cabrery i szarża Pawłowskiego z drugiej, dawały nadzieję, że fani zobaczą coś więcej, niż bezładną kopaninę. W 54 minucie „Pasy” oddały w końcu pierwszy celny strzał. Głową przymierzał Michał Helik, ale bez powodzenia, bo bardzo dobrą interwencją popisał się Konrad Forenc. Po przerwie drużyna trenera Probierza ruszyła zresztą odważniej do przodu, więc bramkarz Zagłębia miał co robić. Z opresji wychodził jednak obronną ręką. Potem doszło do ostrego zderzenie Peskovicia z Patrykiem Tuszyńskim. Napastnik „miedziowych” długo leżał na murawie i nie był już w stanie kontynuować gry, a na boisku zastąpił go Jakub Maresz, który po sezonie także ma opuścić Lubin. Tymczasem w 73 minucie było 1:0 dla gości! W głównych rolach wystąpił oczywiście hiszpański duet „Pasów”. Cabrera świetnie dograł do Hernandeza, a ten zza szesnastki przymierzył tak, że tym razem Forenc nie miał nic do powiedzenia, a 29-letni pomocnik mógł się cieszyć ze swojego dziewiątego trafienia w tym sezonie, który może dać ekipie spod Wawelu miejsce dające latem grę w eliminacjach Ligi Europy.

Zaraz po golu przyjezdnych z drugiej strony trafił Maresz, ale był na wyraźnym spalonym i bramka nie została uznana. Z kolei Pawłowski nie wykorzystał dobrego zagrania Starzyńskiego. W 86 minucie, jak junior w swoim polu karnym zachował się Filip Piszczek, który ledwie kilka minut wcześniej pojawił się na murawie. Powalił w polu karnym Maresza, a jedenastkę na bramkę zamienił Starzyński. Już w doliczonym czasie do siatki trafił jednak ponownie Hernandez i to „Pasy” zainkasowały bardzo ważne trzy punkty!

 

Zagłębie Lubin – Cracovia 1:2 (0:0)

0:1 – Hernandez, 73 min (asysta Cabrera), 1:1 – Starzyński, 88 min (z karnego), 1:2 – Hernandez, 90+3. (asysta D. Dąbrowski)

ZAGŁĘBIE L.: Forenc – Kopacz, Guldan, Oko, Balić – Pawłowski, Slisz (89. Szysz), Jagiełło, Starzyński, Bohar (64. Czerwiński) – Tuszyński (70. Maresz). Trener Ben VAN DAEL. Rezerwowi: Leciejewski, M. Dąbrowski, Poręba, Tosik

CRACOVIA: Pesković – Rapa, Helik, Datković, Siplak (81. Ferraresso) – Hernandez, D. Dąbrowski, Gol, Dimun, Wdowiak – Cabrera (81. Piszczek) Trener Michał PROBIERZ. Rezerwowi: Wilk, Dytiatjew, Cecarić, Lusiusz, Budziński.

Sędziował Wojciech Myć (Lublin). Widzów: 2911. Żółte kartki: Oko (90+1. faul), Guldan (90+6. faul) – Gol (31. faul), Siplak (44. faul), Piszczek (87. faul).

Piłkarz meczu – Javi HERNANDEZ.

 

 

ZACHĘCAMY DO NABYWANIA ELEKTRONICZNYCH WYDAŃ CYFROWYCH

e-wydania „SPORTU” znajdziesz TUTAJ

Komentarze

Więcej w Ekstraklasa